Żydowi zmarła żona. Poszedł do biura ogłoszeń aby zamieścić nekrolog w gazecie. Pyta ile kosztuje ogłoszenie, dostaje odpowiedz:
- do pięciu wyrazów jest za darmo, powyżej pięciu trzeba płacić.
Pani pyta jaki ma być tekst.
Żyd odpowiada:
- zmarła Izylda Goldman
Pani mówi:
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ksiądz zgubił się w górach, spotyka bacę:
- Baco, którędy do Zakopanego?
- A za ile?
- Jak to, baco, za ile?! Za Bóg zapłać!
- A to niech was Bóg prowadzi.

#suchar #humor #dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NadiaFrance: następnym razem daj w spojler bo, my tu z matką babką dziadkiem i wujkiem, pijemy sobie spokojnie kompot i przeglądamy wykop a tu taki żart. Matkie wypluła całą szklanke kompotu truskawkowego ze śmiechu. SZKODA KOMPOTU!.
  • Odpowiedz
Mężczyzna siedzi przy barze i zamawia drink za drinkiem.
Zaniepokojony barman pyta: "Czy wszystko w porządku kolego?"
Mężczyzna: "Ostatnio miałem awanturę z żoną i powiedziała, że nie odezwie się do mnie przez miesiąc!"
Próbując jakoś pomóc barman mówi: "To może nie tak źle, wiesz zawsze trochę ciszy i spokoju."
Mężczyzna: "No tak, ale dzisiaj przypada ostatni dzień."

#dowcip #humor
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bojownik ISIS zatrzymał samochód w którym podróżowała para Chrześcijan.
Bojownik: Czy jesteście Muzułmanami?
Zatrzymany mężczyzna: Tak, jesteśmy Muzułmanami.
Bojownik: Udowodnij to cytując werset z Koranu.
Na co zatrzymany mężczyzna zacytował werset z Biblii.
Bojownik: Ok, możecie jechać.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

N------n trafił do piekła. Otwierają się wrota, a tu całe łany marihuany. N------n napalony biegnie i rwie całe naręcza. Nagle słyszy głos diabła:
- No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać, żeby schło. A tu diabeł:
- I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście. N------n podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
- I czego skręcasz, jak tam
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Do gabinetu psy­chiatry włazi n­a kolanach gość­ z czymś w zęba­ch.
- A kto to ­do mnie przysze­dł? Kotek?
Gość­ lezie w kąt po­koju. Lekarz spo­gląda za nim:
- ­Piesek?
Facet w­ali ręką w list­wę podłogową i ­przechodzi w dr­ugi kąt. Psychi­atra podąża za ­nim wzrokiem:
- ­Jeżyk do mnie przyszedł!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
Przychodzi baba do lekarza, dość
niska, waga jakieś 200 kilo.
Zmartwiona pyta lekarza.
- Proszę pana, co ja mam zrobić, żeby
w końcu schudnąć? Próbowałam leków, suplementów i nic nie pomaga.
- No cóż - mówi lekarz - musi pani
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzą dwa Yeti przy jaskini, podśpiewują sobie. Nagle starszy z nich milknie.
- Wk***iają mnie już te stare śpiewki - mówi. - Znudziły mi się. Idź no na dół, do miasta, wybadaj czego się teraz słucha.
Młodszy schodzi z gór. Wchodzi do muzycznego.
- Co tam macie nowego, panie ludziu? - pyta huczącym basem.
Sprzedawcy aż płyty wypadły z rąk na podłogę. Zbladł, gębę rozdziawił, oczy wybałuszył i wycelował paluchem w stwora:
- Ye... Ye... Ye... -
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach