Wiecie, skąd wzięło się powiedzenie "łobuz kocha najmocniej"? Ja też nie wiem :) ale w „Braciach Karamazow” Dostojewskiego znalazłem akapit, który rozwija je przepiękną frazą.
Takie dusze, tacy na pozór okrutni, rozpasani i niepohamowani ludzie jak mój klient mają najczęściej wrażliwe i czułe serca, tylko że tego nie objawiają. Tak, te serca – o, pozwólcie mi wziąć w obronę te serca, tak rzadko i tak niesprawiedliwie rozumiane – bardzo często łakną one tkliwości,
Takie dusze, tacy na pozór okrutni, rozpasani i niepohamowani ludzie jak mój klient mają najczęściej wrażliwe i czułe serca, tylko że tego nie objawiają. Tak, te serca – o, pozwólcie mi wziąć w obronę te serca, tak rzadko i tak niesprawiedliwie rozumiane – bardzo często łakną one tkliwości,



















Nie zauważył pan, że człowiek w ogóle, bardzo, ale to bardzo lubi, gdy ktoś zadaje mu cierpienie? Kobiety jednak lubią to szczególnie. Można nawet powiedzieć, że stanowi to dla nich zasadniczą przyjemność.
Komentarz usunięty przez autora