W moim domu rodzinnym…

  • Była przemoc fizyczna 5.5% (3)
  • Była przemoc psychiczna 18.2% (10)
  • Była przemoc ekonomiczna 1.8% (1)
  • Było ubóstwo i bieda 9.1% (5)
  • Był alkohol/używki 12.7% (7)
  • Były związki z kryminałem 0% (0)
  • Odbywały się orgie 10.9% (6)
  • Byłem eurosierotą 1.8% (1)
  • Miałem udane dzieciństwo 40.0% (22)

Oddanych głosów: 55

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Bo trochę mają racji pewnie nawet sami do końca nie wiedząc dlaczego. Branża IT jest przepłacona, a to nie jesteś żadne rocket science. Też kiedyś myślałem, że Ci ludzie zajmują się nie wiadomo czym dopóki sam nie zacząłem przypadkiem w tym połowicznie się zajmować. Po prostu są takie czasy i takie pieniądze są w to inwestowane na świecie. Tylko dlatego 23-27 latkowie mają pensje na start bliskie 10k brutto.
  • Odpowiedz
  • 123
Jest godzina 10, przerwa świąteczna od szkoły. Jesteś już po śniadanku więc ubierasz kombinezon zimowy, grube wełniane skarpety od Babci i czapkę. Kumpele już czekają pod domem z drewnianymi sankami z naświecowanymi płozami. Będziemy zjeżdżać z górki tak do 15, wrócę zanim zrobi się ciemno. Później kakałko i skoki narciarskie.
#dziecinstwo
#takbylo #kiedystobylo #domrodzinny
fizus8 - Jest godzina 10, przerwa świąteczna od szkoły. Jesteś już po śniadanku więc ...

źródło: comment_1640760380L28fTagRZCEdeGJz9EK0N2.jpg

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#domrodzinny #dom #rodzice #sasiedzi
Tata z moim bratem zgodnie obrabiają dupę sąsiadowi.
Temat finansów i długów.

Ja w pewnym momencie rzuciłem swoim spostrzeżeniem, że mówienie, myślenie o kimś źle to zatruwanie własnego umysłu, że jest to szkodzenie samemu sobie "kurr... on ma a ja ni, długów nie oddaje...", no chyba że kogoś to odpręża tak na kogoś nagadać, to po prostu ja tego nie mam i
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem w domu rodzinnym na wakacje, 24 lvl here, i wojuję z rodzicami o godziny spania;/ Co rano budzą mnie gdy przychodzi czas na ich śniadanie (o tyle dobrze, że dostaję śniadanie ;]) i budzą do skutku, nie mogąc zrozumieć i zaakceptować, że lubię sobie trochę później pójść spać i poczytać/pograć/cokolwiek po nocy. Ich godziny są jedyne słuszne. Baaaardzo lubię być w domu, z tym, że zawsze niewyspany( ͡° ͜ʖ
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KBR_: nie ma co wojować z rodzicami, żarcie masz, dach nad głową też. też mnie w-----a mnóstwo rzeczy w domu, typu odkręcanie kranu z wodą mimo tego, że się właśnie kąpię, włażenie bez pukania do pokoju, wieczne komentowanie tego, że mam syf itd. ale sam fakt tego że jeszcze mnie z niego nie w------i całkowicie rekompensuje te drobne niedogodności ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Dzwoni do mnie bliski znajomy, z którym nie rozmawiałam na żywo kilka miesięcy. Lata się przyjaźniliśmy, potem się wszyscy rozjechali, inne miasta, państwa, perypetie życiowe. Dzwoni do mnie po kilku miesiącach i pyta, co słychać. Jak życie, co robię, co w nowym mieście życia. I próbuję mu powiedzieć, czemu mnie czeka zmiana mieszkania, czemu na studiach tak, a nie inaczej, co z pracą, co czytam, czym się zajmuję, czemu sytuacja wygląda jak
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@simsoniak: Odkryłaś właśnie nowy etap w kryzysach tożsamości Eriksona – młodzieńczy idealizm versus cyniczne zgorzknienie. Przyjaciele z definicji odchodzą, tego typu relacja zawiązuje się wokół wspólnych celów – zainteresowań, rozrywki etc. Kiedy cele znikają albo się zmieniają przyjaźń ustaje. A wracając do pseudo- Eriksona, albo stare przyjaźnie będzie zastępowało się nowymi… i ciągle rozpaczało że one się kończą, albo za radą doświadczenia nie będzie się traktowało „dorosłych” przyjaźni jako „pewnych”,
  • Odpowiedz
@simsoniak: Nie szkodzi, ja chyba lubię pisać takie bzdury. Tym bardziej miło, że chociaż jedna osoba przeczyta… taka namiastka… nawet nie wiem czego
  • Odpowiedz