#mecz #dolnoslaskitygrys #ekstraklasa Leszek Ojrzyński to nie tylko trener, którego Zagłębie Lubin robi furorę w Ekstraklasie.

To też człowiek, który mocno wierzy w Boga, co pomogło mu radzić sobie z rodzinnymi tragediami. I który potrafi na słynnej pielgrzymce przejść 223 km w sześć dni, nie biorąc żadnych leków.

"Wiem, że jest drugie życie"
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
I który potrafi na słynnej pielgrzymce przejść 223 km w sześć dni, nie biorąc żadnych leków.


@Zi3L0nk4: To teraz się nie dziwię, czemu Tygrys tak z--------a( _)
  • Odpowiedz
#mecz #dolnoslaskitygrys #ekstraklasa Lista życzeń lubinian jest długa i obejmuje niemal każdą formację – informuje Piotr Koźmiński z Goal.pl. Budowa zespołu na kolejny sezon ma się zacząć od bramki, gdzie poszukiwany jest golkiper w wieku poniżej 30 lat. W linii defensywnej priorytetem jest lewy obrońca mogący grać jako wahadłowy (maksymalnie 26 lat) oraz środkowy defensor. W obu przypadkach klub preferuje zawodników lewonożnych. Ofensywne plany zakładają sprowadzenie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#mecz #dolnoslaskitygrys #ekstraklasa Leszek Ojrzyński (trener Zagłębia Lubin)
- Przede wszystkim gratulacje dla gospodarzy, bo wygrali i dla nich ten wieczór jest o wiele bardziej przyjemny. My musimy teraz jechać ponad siedem godzin ze świadomością, że zagraliśmy mecz na remis, a przegraliśmy, bo to był pojedynek do jednej bramki. Po rzucie z autu daliśmy się przepchnąć - Czubak wyłuskał piłkę, a potem Ndiaye dopełnił formalności. Przede
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zi3L0nk4: Konsekwencje przedłużania kontraktu po dobrej rundzie, już wielu się na tym przejechało i nikt się nie uczy. Mistrzowski Tygrys to już przeszłość, teraz będzie zjazd w dół tabeli, tragiczna jesień i pora na Kolendowicza albo innego Nowaka
  • Odpowiedz
#mecz #dolnoslaskitygrys #ekstraklasa Leszek Ojrzyński (trener Zagłębia Lubin)
- Gratulacje dla Lecha za zwycięstwo. My mieliśmy inny plan na ten mecz, ale w pierwszej połowie praktycznie nic nam nie wychodziło. Statystyka najlepiej to pokazuje - przed przerwą mieliśmy zaledwie cztery kontakty z piłką w polu karnym rywala, a po zmianie stron już trzydzieści jeden. To były dwie zupełnie różne połowy. Lech też wyglądał inaczej w każdej
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach