Lubię bańki mydlane, wiecie? Woda, trochę płynu do mycia naczyń, dobre proporcje i jakies kółeczko do dmuchania. Tak niewiele by spełnić radość dzieciom a nawet tym starszym dzieciom. Bardzo lubię oglądać jak lecą, nieznany kierunek, puszczone wolno i pod wpływem innych sił. I tak szybko jak powstaną tak szybko kończą żywot. Jedna większa, grubsza, mniejsza czy karłowata. Niezależnie od tego każda niespodziewanie kończy swój byt. Trochę jak ludzie. Lubię na nie patrzeć,
A.....h - Lubię bańki mydlane, wiecie? Woda, trochę płynu do mycia naczyń, dobre prop...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach