brzmisz jak ktos uprzedzony. Siłownia to jest optymalne miejsce, żeby skutecznie i bezpiecznie pracować nad swoim ciałem. To nie jest bezsensowne rzucanie żelastwem tylko pragmatyczne podejście do poprawienia siły, wytrzymałości i giętkości, a co za tym idzie swojego zdrowia, samopoczucia i atrakcyjności.


@szary_obcy: Jestem uprzedzony. Mi to wygląda na bezsensownie męczące, nieprzyjemne, i do tego mało skuteczne. Jak ktoś lubi się pocić, przez X godzin w tygodniu wykonując potwarzalne ruchy,
  • Odpowiedz
Wg WHO przetworzone czerwone mięso jest karcerogenne https://www.who.int/features/qa/cancer-red-meat/en/

Sam jem mięso, ale nie codziennie. W takich ilościach jak u ciebie, karcerogenność pewnie jest znaczna.


@szary_obcy: Publikacja którą zalinkowałem wspominała o bezpodstawnej klasyfikacji WHO. Nawet gdyby przyjąć, że obserwowane efekty, które są bardzo niewielkie, są rzeczywiste, a nie przypadkowe, to nawet ilości, które jem ja nie są istotnym czynnikiem rakotwórczym. Chcesz wiedzieć co jest istotnym czynnikiem rakotwórczym, być może najistotniejszym we
anonymousderp - > Wg WHO przetworzone czerwone mięso jest karcerogenne https://www.wh...

źródło: comment_b3V57CtnBoprQsKgFL6uu4x43UAnaMaU.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@anonymous_derp: nie zacznę od samego początku stycznia, bo idę do nowej pracy i nie chcę na starcie zapisać się jako dziwak :D Juz i tak pewnie będę musiała słuchać pytań, dlaczego to nie biorę udziału w owocowych środach xD
  • Odpowiedz
pisałeś że dążysz do formy jedzenia aby nie smakowało bo to zbędne tylko dostarczało wartości. A takie jajka poddane obróbce termicznej są dużo smaczniejsze. Wiem że trochę się czepiam, ale zapytałem z czystej ciekawości, bo wydaje się że jedzenie jajek na surowo jest bliżej twojej filozofii


@ChelseaDagger: To niezrozumienie idei. Nie chodzi o to, żeby nie smakowało, bo tego się nie da wytrzymać. Chodzi o to, żeby jedzenie nie było
  • Odpowiedz