Ja — otchłań tęcz — a płakałbym nad sobą jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach, jam blask wulkanów — a w błotnych nizinach idę, jak pogrzeb, z nudą i żałobą. #poezja #dekadentyzm
Czujecie ten dziwny zapach? Tak pachnie radość, to jest właśnie woń szczęścia. Też nic nie czuję. Szkoda że życie zatkało nam nosy. Jedyne co nam zostało to pociąganie nosem w rytm naszych łez. W ogóle łza - co to? Uparło się, że to coś złego, ale czy na pewno? Podobno da się płakać ze szczęścia, podobno ktoś gdzieś tam płakał z takiego powodu, podobno ktoś, podobno... Szkoda że nie ja, znudził mi
@Filareta: mi wiara nie dawała szczęścia. Aktualna niewiara może sama w sobie szczęścia też nie daje, ale przynajmniej nie brudzi. Najcięższe jażmo jakie w życiu zrzuciłam
Często jak leżę w łóżku, przypominają mi się jakieś cringowe momenty z mojego życia i miota mną na wszystkie strony. Teraz czuję to samo, ale w związku z brakiem sensu istnienia i pytaniem, co ja tu w ogóle robię, dlaczego żyję i świadomością, że w każdej chwili mogę mieć szybką wycieczkę do nicości (albo do piekła, bo nie chodziłam w niedzielę do kościoła)
Mircy, pomocy. Szukam niezwykłej książki dla mojego #niebieskipasek jako prezent na urodziny. Mowa o "Na Wspak" Jorisa-Karla Huysmansa, zwanej również biblią dekadencką. Znalazłam kilka starych egzemplarzy na Allegro i zamierzam ją tam kupić, ale stwierdziłam, że zapytam tutaj czy ktoś jej ewentualnie nie posiada i nie zechciałby mi jej odsprzedać. Ewentualnie czy nie wie, gdzie mogę dostać takową książkę, bo stacjonalnie graniczy to z cudem. W księgarniach nic nie ma.