Jak mi się to mocno kojarzy z czasami gdy byłem gówniakiem i kiedy MTV było stacją muzyczną, królowały kasety VHS, a żeby zdobyć taki teledysk trzeba było czekać co najmniej do 23-ciej (albo i dłużej) bo wtedy zaczynał się Headbangers Ball (który z reguły trwał do około 3-ciej nad ranem) a potem trzeba było wstawać do szkoły. Jednak fakt niewyspania i zdobyczy na taśmie był tego warty. Dzisiaj mamy jutuby. ( ͡