#ck2 w ogole tego nie ogarniam.
Byle wojna o jedna prowincje z jakims slabeuszem to pare lat oblezeniem, potem ganianie rozbitych armii przeciwnika po calej mapie, czasem tez koniecznosc wykonczenia jego sojusznikow - wszystko po to zeby zdobyc to pelne warscore.
Podejmujac wojne z mocarstwem o jedna prowincje na jakims zadupiu to samo, trzeba to mocarstwo wraz ze wszystkimi sojusznikami rzucic na kolana a potem jeszcze wdeptac w ziemie, tylko
Byle wojna o jedna prowincje z jakims slabeuszem to pare lat oblezeniem, potem ganianie rozbitych armii przeciwnika po calej mapie, czasem tez koniecznosc wykonczenia jego sojusznikow - wszystko po to zeby zdobyc to pelne warscore.
Podejmujac wojne z mocarstwem o jedna prowincje na jakims zadupiu to samo, trzeba to mocarstwo wraz ze wszystkimi sojusznikami rzucic na kolana a potem jeszcze wdeptac w ziemie, tylko
















1) są różne CB, są takie które pozwalają zająć całe księstwa, albo królestwa
2) jak kontrolujesz prowincję o którą się bijesz to dostajesz ticking warscore, nie musisz podbijać całego kraju przeciwnika, czasem wystarczy poczekać.