Gram sobie Wielkopolską od 769 roku, zajmuję Sieradz. Wodzostwo Śląskie zajęło w tym czasie całą Małopolskę i Mazowsze- jestem kolejny w kolejce do w-------u.
W------l
Jestem wasalem Wielkiego Wodza Śląskiego, ale mam 3 hrabstwa, nie jest źle.
Wielki Wódz umiera, podział tytułów między dzieci.
Śląsk i Małopolska dla jednego, drugi, jeszcze gówniak odziedziczył Wielkopolskę i Kujawy.
Gówniak jako bezpośrednią domenę ma tylko Lubusz.
W------l
Jestem wasalem Wielkiego Wodza Śląskiego, ale mam 3 hrabstwa, nie jest źle.
Wielki Wódz umiera, podział tytułów między dzieci.
Śląsk i Małopolska dla jednego, drugi, jeszcze gówniak odziedziczył Wielkopolskę i Kujawy.
Gówniak jako bezpośrednią domenę ma tylko Lubusz.


















Byle wojna o jedna prowincje z jakims slabeuszem to pare lat oblezeniem, potem ganianie rozbitych armii przeciwnika po calej mapie, czasem tez koniecznosc wykonczenia jego sojusznikow - wszystko po to zeby zdobyc to pelne warscore.
Podejmujac wojne z mocarstwem o jedna prowincje na jakims zadupiu to samo, trzeba to mocarstwo wraz ze wszystkimi sojusznikami rzucic na kolana a potem jeszcze wdeptac w ziemie, tylko
1) są różne CB, są takie które pozwalają zająć całe księstwa, albo królestwa
2) jak kontrolujesz prowincję o którą się bijesz to dostajesz ticking warscore, nie musisz podbijać całego kraju przeciwnika, czasem wystarczy poczekać.