Dalsza część urlopu, rower magicznie przetransportował się na dachu mojej czerwonej strzałyz zachpom do kuj-pomu i dziś zaliczyłem trasę #wloclawek - #ciechocinek przez Lubanie, Waganiec, Nieszawę.
Trasa wspaniała pod względem widokowym i urozmaicenia terenu, cały czas albo pod górkę albo z górki, nogi miały co robić :D Dopiero przed Ciechocinkiem nieco wypłaszczona. W Nieszawie miałem w drodze powrotnej przeprawić się promem





















Dobrze, że się przyjechałem.
źródło: comment_U8EQF3JKLO6NBP2tLhnVWSeIOLqRAf6v.jpg
Pobierz