Mirki, pochwalę wam się

wczoraj wróciłem z Helu, taki tam wypad na weekend. Co prawda kompletnie nowi i nieznani ludzie, ale bardzo fajnie spędziłem czas. Co do samego pobytu tam to generalnie kąpusianie, opalanie (moje plecy;/) i opierdzielanie się + wieczorne oglądanie ćwierćfinałów - suuuuper sprawa :D

Polecam wszystkim Hel, jest stosunkowo tanio jak na warunki turystyczne, jest morze, jest zatoka, jest cypelek, są bunkry i też jest zajebiście :D

Huh, chyba