Idę po parku, spotykam starszego pana w białej szacie. Podchodzi do mnie i pyta się mnie czy nie mam czasami kremówki. Normalnie kremówki są groźne tylko dla cukrzyków, ale ten pan widać było że prawie codziennie przedawkowuje kremówki. Natomiast ja bez słowa wyjmuję z kieszeni idealnie przygotowaną kremówkę, dałem mu tą kremówkę podziękował mi i odszedł, zerzarł ją i po chwili umarł, przy jego śmierci było kilka osób i więc wiem że
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach