• 2
Siedzę w jakiejś cebulackiej przychodni (badania do pracy), dwóch kolesi obok mnie gada po białorusku (pewnie z Hajnówki), a jakiś koleś zmienia uszczelki w drzwiach i co chwila rzuca k-----i i się potyka o progi. Cały #bialystok #cebulandia #nieogarniam #zabierzciemnie


  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DOgi: przy niektórych rzeczach koleś sam tak bardzo się czepia na siłę, że również w pełni zasługuje na miano cebulaka.
  • Odpowiedz
Co te cebulaki w pksach... Kolejka do autobusu, oczywiscie każdy sie pcha na potege, bo c--j z tym, że inni czekaja X minut dłużej... Jeszcze jeden Janusz się przepychał z końca do bagażnika, 0 przepraszam, tylko bez słowa szturchał walizką. Jak się dopchał i zostawił bagaż, to wrócił... Na środek kolejki :l. #cebulandia #topolskapanie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja pierdziele, siedzę sobie na przystanku, zimno w cholere, a tu siedzi taki wiochmen nieogolony, śmierdzi od niego więc siadam jak najdalej. Nagle patrze, a typ wyjmuje cebulę z siatki, obiera i zaczyna gryźć jak jabłko... normalnie cała zjadł, bez obciachu, a obierki wrzucił do siatki. #cebulandia
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Takie moje małe przemyślenie, bo ostatnio zauważyłem, że dużo się mówi o cebuli, cebulakach, cebulactwie. Mam nadzieję, że traktujecie to w kategorii żartu, bo prawda jest taka, że Polacy cierpią na straszne niczym nie poparte kompleksy.

Że niby cały świat ma nas za złodziei, nierobów,i pijaków. To ciekawe, bo inne nacje nie ustępują nam pod względem alkoholu spożywanego na łepka, co do złodziejstwa, to nigdy nie słyszeliście o amerykanach podpieprzających ręczniki z hoteli? Tak się składa, że prowadziłem hotel, i zarówno meksykanie, jak i amerykanie kradli ręczniki, dodam jeszcze, że bez logo, więc chyba dla zasady.

Zarzygane pokoje - amerykanie. Kelner opowiadał, że często w innym hotelu wypijali wódkę z barku, a potem wlewali wodę, żeby nie dostać rachunku, ale nieee tylko Polacy cebulacy kombinują i kradną. W---a kosztowała 30zł, to dla amerykańca grosze...

Zrozumcie,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szukam mieszkania we Wrocławiu, i oczywiście K-----A JASNA mnie bierze jak przeglądam ogłosznia na gumtree.

CZY TAK CIĘŻKO JEST UMIEŚCIC CENĘ WYJŚCIOWĄ NA STRONIE GŁÓWNEJ!?

Nie, lepiej żebym wszedł w ogłoszenie i szukał między wierszami + opłaty + czynsz + media + garaż + balkon.

#wroclaw #j--------e #cebulandia
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@krupek:

tempomat to nie jest cegła na gazie, która nie pozwala zmieniać prędkości a jedynie coś co pozwala łatwiej utrzymać stabilną prędkość i nie męczy nogi.

Zdziwi cię to może, ale jeżdżę raczej dynamicznie. Może nawet za bardzo, bo wiem gdzie odcina mi wszystkie biegi poza jedynką xD Na światłach zwykle jestem pierwszy, bo lubię zostawiać wszystkich z tyłu przy wyprzedzaniu i mam mocny silnik. Tylko, że rozpędzam się żwawo do prędkości którą chcę jechać i potem już chcę jechać z tą prędkością - zwykle tą prędkością jest maksymalna prędkość za którą nie dostanę mandatu. Zwykle też jest to prędkość jaką stara poruszać się większość, ale im często bardzo nierówno idzie przez co muszę używać przycisków na kierze to modyfikowania swojej prędkości - no ale po to one są, nie? Może hamuję nie-dynamicznie, bo zwykle tempomatem, albo gazem, hamulce używam głównie w mieście gdzie jeżdżę jak te debile co mnie denerwują - czyli depa od świateł i staję na kolejnych xD Tego muszę się oduczyć, ale lubię tę
  • Odpowiedz
@badasq: ale Ty mi nie musisz tłumaczyć jak działa tempomat, naprawdę ;) Po prostu niektórzy tempomat mają "w nodze" i im jest tak najwygodniej. Ale na autostradzie i tak się przydaje. Jak już tak Cię te tematy interesują to zainteresuj się aktywnym tempomatem. To jest dopiero wygoda (no i w jego przypadku się zgodzę że to jest rewelacja).
  • Odpowiedz