Moglibyście polecić jakieś buty trekkingowe, damskie tak do 500zł(+- bo jak będą jakieś super za ~600 to też ok)? Nie znam się na butach, a w internecie cała masa tego i kij wie co wybrać.
Założenia:
cholewka: wysoka
przeznaczenie: chodzenie po górach ( ͡° ͜ʖ ͡°). Najczęściej Karkonosze (zimą również), może kiedyś Rysy (to raczej latem). Takie na sezon bardziej jesienno-zimowy
Podeszwa : wibram?(Czytałem, że spoko, ale czy inni producenci nie mają lepszych?)
Założenia:
cholewka: wysoka
przeznaczenie: chodzenie po górach ( ͡° ͜ʖ ͡°). Najczęściej Karkonosze (zimą również), może kiedyś Rysy (to raczej latem). Takie na sezon bardziej jesienno-zimowy
Podeszwa : wibram?(Czytałem, że spoko, ale czy inni producenci nie mają lepszych?)





















Gdzie bym nie lazil, jakich butow nie ubral - zaraz pechrze, odciski (ZAWSZE W TYCH SAMYCH MIEJSCACH) no denerwuje mnie to max, bo bylem na wakacjach 2 tyg, gdzie po 1 tyg mialem 3 pecherze i kazdy spacer byl dla mnie mordega :D
Buty rozne, zimowe nie zimowe, jakies adidaski, levisy - wszystko to samo. Zauwazylem tez, ze na kazdym bucie mam mocniejsze wgniecenie na
Gx