Cała ta afera z Buddą przypomniała mi w jak kruchym systemie żyjemy. Ile jest ludzi w społeczeństwie którzy mają jakąś świadomość poza najniższymi instynktami, 20%? Ta garstka musi drżeć o to żeby podczas wyborów większość społeczeństwa nie wybrała populistów i propagandystów jakichś zamordystycznych reżimów. Wystarczy kilka przespanych wyborów i budzisz się w kraju jak Białoruś a rząd twojego kraju to pachołki Putina. Nie bez powodu mówi się o cichej większości, ci ludzie
Budda okazał się kolejnym fałszywym self-made-manem z dziwną historią, która wielu od początku się nie kleiła. Trochę mi przypomina Sławka Mentzena.
Sławek też wszystko osiągnął sam i jak się domyślam, jego historie mają pokazać, że jego wyborcy mogą być tacy sami i też mają szanse na sukces. Jest to oczywistą bzdurą, Mentzen jest synem profesora akademickiego, niezależnie od statusu majątkowego ma o wiele wyższy kapitał społeczny, a to już jest olbrzymi przywilej
Pisałem o tym od początku. Zamiast wziąć Dubois i Giertycha od początku, to on bazował na jakimś gościu, którego znalazł pewnie na Instagramie xD ciekawe ile za to zapłaci - pewnie w milionach