Z perspektywy czasu uważam że hype na #breakingbad był przesadzony. Dzisiaj jak sobie przypominam chociażby postacie to nagle okazuje się że większość była irytująca, mam tu na myśli głównie rodzinę Waltera i żonę Hanka. Swoją drogą on też był mocno bezpłciowy, dopiero końcówka serialu go podrasowała. Zdecydowanie najlepsza postacią był Gus i wątki z nim na prawdę zapadły mi w pamięć. Czynnikiem który sprawił że serial podbił serca ludzi była
Eh, próbowałam zabrać się za #raydonovan - odpadłam po połowie pilota, niechcący trafiłam na serial #lucyfer - żenadłam i wyłączyłam po kwadransie. Obiecujący był za to pierwszy odcinek #fargo Wiem, że ludzie polecają też #thewalkingdead ale motyw z zombie zawsze kojarzył mi się z produkacji klasy b i jest dla mnie śmieszny. Klimatem nic nie przebije #breakingbad - ten duszny, pustynny klimat