@Feanir: No ale Dick sam sobie różnych środków nie odmawiał, stąd pewnie ten pesymizm się wziął - z doświadczenia :) Fajnie, że dodałeś ten wpis - od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem przeczytania czegoś "innego" a o Strugackich nawet nie słyszałem. Jeśli masz jeszcze innych autorów/książki do polecenia to chętnie poznam twoją opinię. Najchętniej coś, co po przeczytaniu lekko zmienia pogląd na rzeczywistość, że tak to ujmę.
@omnia: Dick jak to Dick, miał też w sumie sporo książek pisanych nie o narkotykach i też nie raz ciekawych :) Chociaż niestety miał skłonność do powielania pomysłów, co często można zobaczyć patrząc na niektóre opowiadania a potem na odpowiednie powieści, które nierzadko właściwie są rozwinięciem pomysłów z właśnie opowiadań. Powieści tego autora chyba wszystkie przeczytałem (maks 2 książki mi się wymknęły, bo w sumie nie kojarzę tytułów z fabułą i
#bookchallenge #ksiazki

Chyba się dołączę, będę miał motywację żeby kończyć książki :D Ostatnio nagminne stało się rzucanie ich w kąt po przeczytaniu nawet więcej niż 3/4. Ale do rzeczy!

1/24

"Metro 2033"

Długo się czaiłem, wydawało mi się że to typowa sieczka i nic ciekawego.

Myliłem się jednak okrutnie. Naprawdę ciekawa rzecz, przytłaczający klimat, znośne przedstawienie świata. Nie rzucało się specjalnie w oczy coś czego nie lubię w sci-fi - kompletne wypaczenie
@hqvkamil: Ja dzisiaj kupiłem 2 książki Williama S. Burroughsa. W końcu wydali na nowo "Nagi lunch" i można kupić za niecałe 30 pln a nie jak do niedawna egzemplarze za 100 pln...
Dawno mnie nie było na #bookchallenge , jedyne co mam na swoją obronę to lenistwo, to że zacząłem czytać gruuubą książkę o której opowiem co nieco jak ją skończę, a w międzyczasie przeczytałem prostą książkę w języku angielskim ( #chwalesie ).

Tytuł: The Last Four Things, drugi tom trylogii The Left Hand of God (Lewa Ręka Boga), Paula Hoffmana. 512 stron, gatunek fantasy.

Pokrótce, świat w książce jest alternatywną rzeczywistością w której
20 marca przyjeżdża do Polski Amos Oz. Okazja? Odebranie doktoratu honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego. O 11.00 uroczystość, o 17.00 wykład "Izrael - marzenia i rzeczywistość".

17 kwietnia o 18.30 w krakowskim Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha spotkanie z noblistką Hertą Muller.

19 kwietnia o 18.00 Muller pojawi się we wrocławskim Centrum Kultury Import.

#ciekawostki #spotkania #literatura #nobel #literackanagroda nobla #ksiazki #czytajzwykopem #bookchallenge
#bookchallenge

Dobra, przeczytałem "Pana Lodowego Ogrodu" Tom 4 Grzędowicza. W sumie książka gorsza od wcześniejszych części. Poszatkowana narracja na dwóch bohaterów przebywających w tym samym miejscu jednocześnie robi swoje - niektóre wątki, które powinny wzbudzać emocje, są raczej rozwiązane od samego początku wcześniej przez dokonanie bohatera, z którego perspektywy był narrator. I trochę emocje w związku z tym słabsze, co przy czytadle tego typu, książce akcji bez tak naprawdę głębszych przemyśleń, powoduje,
Mogę się w sumie dołączyć? Teraz czytam "Pana Lodowego ogrodu" T. 4, Grzędowicza. Od stycznia przeczytałem 7 książek:

"Siewcę wiatru" Kossakowskiej,

"Poniedziałek zaczyna się w sobotę" Strugackich,

"Piknik na skraju drogi" Strugackich,

"Trudno być bogiem" Strugackich,

"W krainie purpurowych obłoków" Strugackich,

"Folwark zwierzęcy" Orwella,

"Ślepowidzenie" Wattsa.

Ponadto jakieś książki związane ze studiami, ale ich nie liczę, bo to zwykle jest parę rozdziałów, nie cała książka.

Zazwyczaj biorę jednego autora i czytam wszystkie
@Ned: A czytałem. Zapomniałem o jednej książce, którą przeczytałem niedawno i nie oceniłem jeszcze na Biblionetce:

"Południe, XXII wiek" Strugackich - właściwie zbiór krótkich opowiadań tychże autorów powiązanych osobami bohaterów i delikatnie wydarzeniami z akacją umieszczoną we wspomnianym w tytule XXII wieku. Właściwie nic szczególnie ciekawego, parę opowiadań dobrych, kilka słabych, reszta przeciętna. Nie zauważyłem także jakieś szczególnej myśli przewodniej. Niestety zawierają też wciąż prawie niezachwianą wiarę w to, czego może
#bookchallenge #ksiazki #literatura

Wczoraj skończyłem drugi tom Archipelagu GUŁag Sołżenicyna (ok. 600 stron). Jeśli ktoś nie czytał, to koniecznie nadrobić zaległości. Generalnie jest to coś z pogranicza literatury historycznej, biograficznej i filozoficznej. Autor opisuje rzeczy, a właściwie całą rzeczywistość, przy której okropności nazistowskich Niemiec zdają się być igraszką. Robi to z typową dla Rosjan refleksyjnością i pokorą. Jeszcze jeden tom przede mną, a wtedy rozpiszę się nieco bardziej. Dawno (a może nigdy)
@Ned: @sailor_73: Oprócz Białej Gorączki polecam też W rajskiej dolinie wśród zielska. Trochę szersze spojrzenie - nie tylko Rosja, ale też inne republiki kraju rad. Ale tak samo ciekawe. No i Dzienniki Kołymskie, też warte przeczytania, ale polecić nie mogę gdyż jeszcze się za to nie wziąłem.

A propos fragmentu "przy której okropności nazistowskich Niemiec zdają się być igraszką" - polecam Ernst Klee - Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej
To i Ja dołacze się do wyzwania. Łatwiej będzie mi podsumować literacki rok w moim wykonaniu. ;)

Zaczynam od sagi wiedźmińskiej w która się strasznie wkręciłem ze względu na styl i język jakiego używa Sapkowski. Generalnie jest to mój pierwszy kontakt z tego typu ksiazkami ale wydaje mi się, że zostane przy nich trochę dłużej.

- Ostatnie życzenie

- Miecz przeznaczenia

W planach po skończeniu wiedźmina - trylogia husycka i saga o
W końcu 5/36. Wieczorem skończyłam "Niewiernych" Severskiego. Końcówkę strasznie męczyłam. Jednak ponad 800 stron to troszkę za dużo. Ta część nie wciągnęła mnie tak bardzo jak pierwsza, ale też była dobra. No i autor zostawił sobie piękną furtkę do napisania części 3.

#bookchallenge
#bookchallenge

Dwie pozycje skończone równolegle właściwie:

A. Sapkowski - Krew Elfów

Z. Kossak - Król Trędowaty

Na temat każdej kolejnej przeczytanej części sagi nie będę się rozpisywał, więc póki co tyle - bardzo mnie Wiedźmin wciągnął. Chyba teraz już doczytam wszystko do końca, zanim zabiorę się za inne książki. Planuję do tego punktu dobrnąć w marcu, ale jak będzie to się jeszcze zobaczy.

Król Trędowaty to też jest ciekawe zjawisko. Gdyby ktoś
4/36 Jacek Dąbała "Ryzykowny pomysł" Po przeczytaniu tej książki już wiem dlaczego kosztowała 4,99 na wyprzedaży :D Połknięta w dwie godzinki, szału nie robi, aczkolwiek pomysł ciekawy. Na pewno lepsza niż drugi tom grey'a, którego zmęczyć nie mogę i chyba nie zmęczę :D Po niedzielnej poprawce biorę się za Niewiernych Severskiego

#bookchallenge
W końcu udało mi się zebrać i przeczytać Hobbita. Jedyne czym mogę być rozczarowany, to długością. Mając wspomnienia z Władcy Pierścieni, Hobbita czyta się tyle co nic. No i trochę hm naiwna może, a przynajmniej lekka. Następny na liście "Cień zwycięstwa" Suworowa.

Nie dodawałem wpisów, ale licznik wynosi 3/24

Przeczytane już mam poza Hobbitem:

"Gorzka chwała. Polska i jej los 1918-1939" Richarda Watta. Gorąco polecam każdemu zainteresowanemu tym okresem.

"GRU" Suworowa. GRU