Wydaje mi się, że Lech Wałęsa wcale nie kłamie kiedy mówi, że nie współpracował z SB. Sprawia wrażenie takiego lotnego umysłu, że esbecy bez problemu mogli mu wkleić, że to on ich tak naprawdę oszukał i rozpracował. A potem tylko prowadzili za rączkę przy pomocy swoich agentów.

Trochę mam wrażenie, że Bolesław po prostu uwierzył w alternatywną rzeczywistość i pokochał ją tak bardzo, że teraz każda próba wyrwania go stamtąd jest automatycznie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach