@Cyfranek: Być może.

W temacie historii najnowszej zdecydowanie nie jestem kompetentny by się udzielać.
Niemniej nawet już nie chodzi o samą stabilizację a o religię, która jest wyjątkowo opresyjna dla kultury i życia.

Ponadto głównie za jej sprawą arabska kultura pastuchów tak trwale zawładnęła krajami tysiącletnich cywilizacji.
  • Odpowiedz
Są jednak regiony, gdzie wciąż to dość normalnie wygląda. Ja islam "znam" z Indii, więc mam i całkiem pozytywne (choć raczej powierzchowne) doświadczenia.


@Cyfranek: Ja wiem, że Islam jest na wielu płaszczyznach niejednorodny i choćby taka Arabia Saudyjska a kraje turko-języczne, Bośnia czy jakieś indonezyjskie wyspy to kompletnie różne światy.

Jednak pewne rzeczy leżą u samych założeń a biorąc pod uwagę, że jest to w religia księgi, nie jest możliwa jej trwała
  • Odpowiedz
  • 0
@Tranq można jeszcze dopisać w Somalii. Ta wojna skończy się gdy zaczną uznawać państwa, które powstały i normalnie funkcjonują po upadku Somalii.
  • Odpowiedz
Czołem mireczki. Szukam jakiegoś ciepłego, fajnego i tańszego od Polski (ew. podobne koszty życia, USA i Europa zachodnia odpada) kraju, do którego mógłbym przenieść się na kilka (6, może 12) i stamtąd pracować zdalnie. Póki co część znajomych poleca mi Tajlandię i okoliczne państwa, a sam rozważam Egipt lub Maroko, ew. inne kraje Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Z góry dzięki
#pracbaza #pracazdalna #podroze #azja
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dreamscape: Wszystko oprocz Marakeszu - zbyt tloczno i glosno, tubylcy traktuja obcokrajowcow jako bankomaty. Prawdopodobnie odpuszcze tez Cassablance, ze wzgledu na troche wyzsze koszty zycia. Na celowniki mam Agadir, Rabat i Tanger, ale w sumie będzie mi pasować każde większe, lezące na wodą miasto, które będzie miało w sobie odrobine Europejskiego klimatu. Jesli chodzi o koszty zycia to przegladalem troche blogow + https://www.numbeo.com/cost-of-living/ i mniej wiecej info z blogow plus
  • Odpowiedz