Gorąco polecam tę powieść wszystkim miłośnikom twórczości Z. Beksińskiego. Być może znajdą się również tutaj osoby, które pamiętają jego syna, Tomasza, z audycji w Trójce. Historia jego życia wstrząsnęła mną. Ogromny szacunek dla Grzebałkowskiej za to, że nie czyni z życia Tomka, jak i ze śmierci Zdzisława, taniej sensacji. Za rys psychologiczny mordercy Beksińskiego chylę czoła. Za mozolną i świetnie udokumentowaną relację życia rodziny Beksińskich również.

Kilka linków, które świetnie uzupełnią lekturę:
Pobierz
źródło: comment_Fz1AeDAjE58PpXg7FrrJTidrPw2V5Xhj.jpg
@Namarin: absolutnie nieoficjalnie, z tego co mi wiadomo jest taki plan na przyszłość by udostępnić tę rzeczywistość obrazów Mistrza również do domowego wykorzystania, póki co De Profundis wstawia swoje stanowisko VR na wystawy prac Beksa, obecnie jest do końca wakacji w Muzeum Historycznym w Sanoku. Projekcje są płatne, wiadomo, chcą trochę zarobić, żeby dopracować projekty :) Kibicuję im i ja bo jak napisałeś pomysł świetny!
Obraz z morzem i łódką-trumienką, lata 70-te [DG-3403]
Zarówno ogólny układ i pomysł, jak i struktura morza wraz z oświetleniem są łudząco podobne do ilustracji Gustave'a Dore do tomiku poezji Samuela Taylora Coleridge'a "Rymy o starym marynarzu" (plansza 4, The Ship Fled the Storm). Czy Beksiński znał tą ilustrację? Technicznie rzecz biorąc - mógł. Tomik ten ukazał się polskim przekładem co najmniej dwa razy przed latami 70: najpierw w 1907 roku
Pobierz
źródło: comment_ToTeJZiV0wlDumFlvnh9hh6Nq9aocOa9.jpg
Tezy Gastronomiczne Zdzisława Beksińskiego

"Wszystkie potrawy na świecie można podzielić na potrawy zdrowe oraz potrawy smaczne. Określenia te wzajemnie się wykluczają: potrawy zdrowe nie są smaczne, zaś potrawy smaczne nie są zdrowe. Jako przypadki szczególne potraktować należy potrawy zarazem niesmaczne i niezdrowe, natomiast potrawy zarazem smaczne i zdrowe w ogóle nie występują w przyrodzie. Powyższe stawia pod znakiem zapytania teorię ewolucji i stanowi pośredni dowód na istnienie Boga.

Pieprzu jest zawsze za