@BudkaStonogi: Ja ani komunistą ani katolikiem nie jestem, w żadnego boga nie wierzę. W co wierzę w takim razie. Proste pytanie, w co takiego muszę wierzyć wg ciebie? Jeśli nie odpowiesz na to pytanie i wykażesz się dalszą ignorancją nie przejdziemy do dalszej dyskusji na temat wiary i czym włąściwie ona jest.
  • Odpowiedz
@DywanTv: p-------ć o miłości potrafi każdy, a udowodnić że jest się istotą boską to inny temat. Ja nie chce wierzyć, wiara jest dla naiwnych, ja chce znać prawdę, a prawdę poznaje poprzez dowody. Wystarczy jakkolwiek udowodnić że był bogiem. Ale tego nie zrobił. Racjonalny człowiek więc wie że kłamał albo był schizofrenikiem.
  • Odpowiedz
@Walther00: Przypomina mi się akcja z babką, która szukała do swojej pracy dyplomowej źródeł naukowych dowodzących szkodliwości szczepień i strasznie się irytowała, że nie mogła nic znaleźć :D Ale nic jej w głowie nie zaświtało mimo tego.
  • Odpowiedz
@Walther00: W wieku 10 lat przeczytałem apokalipsę i obejrzałem potem film religijny na VHS o zbliżającym się końcu świata. Przez dwa lata moja jedyną intencją w modlitwie, a byłem ministrantem i dużo się modliłem, było żeby bóg dał nam więcej czasu na nawrócenie reszty ludzkości. XD

Poczucie winy i wstydu po biciu niemca to standart u katolików.
  • Odpowiedz
@Walther00:

znam przypadek czterolatka, który zaczął modlić się do Jezusa i Maryi, chociaż był wychowany w buddyjskiej rodzinie w Indiach, w wiosce, w której nie ma żadnych katolików. Nie miał żadnego kontaktu z chrześcijaństwem.

  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@husspol: (Część 1/2) Zacznijmy od tego, że wiadomość ta będzie długa, więc proponuję zarezerować sobie trochę czasu. Mam nadzieję jednak, że docenisz mój wpis.

Rozumiem, że coś mnie ominęło i teoria ewolucji stała się faktem?


Najwyraźniej, ewolucja jest faktem od długiego czasu. Nic nie szkodzi, dlaczego jest faktem, o tym opowiem w dalszej
  • Odpowiedz
No to sprawa jest jasna ;) Więc jeśli chodzi o moją wypowiedź, to brałem pod uwagę swoje doświadczenia, w których najczęściej spotykam się jednak z dosłownym rozumieniem Biblijnego przekazu i to do tych ludzi kieruję słowa.
  • Odpowiedz
Jeżeli nawet widziałem rzeczy, których nie potrafię wytłumaczyć, to nie wierzę, by stała za nimi siła wyższa. Przyjmuję po prostu, że brak wytłumaczenia musi wynikać z mojej niepełnej wiedzy.

Zbigniew Religa, ateista
  • Odpowiedz
@jan_zwyklak: Bo tak jest najłatwiej. Tak było dla katolików dawniej, tak jest teraz i tak będzie jeszcze przez wiele lat.

Jeśli ktoś potencjalnie nieuleczalnie chory wyzdrowieje to dla osoby religijnej jest to cud poprzez interwencje boga, jezusa czy kogo tam jeszcze.

Dla osoby, która nie zawraca sobie głowy religiami takie uzdrowienie jest wydarzeniem, które powinno zostać dokładnie zbadane i sprawdzone, dlaczego się to stało, jak i czy może pomóc innym
  • Odpowiedz