@rozowy_login: to na pewno weźcie pod uwagę, że musi mieć stosunkowo dużą (mój ma 80x48x80 cm, a i tak wydaje mi się to mało) klatkę, minimum godzinę wybiegu dziennie, bardzo konkretne wymagania żywieniowe, weterynarza znającego się na egzotykach lub nie bojącego się skonsultować w razie problemu z kimś, kto się zna na rzeczy i przy dobrych wiatrach może pożyć i 20 lat :)

Jakby co, polecam forum-szynszyla.pl, szczególnie dział o
  • Odpowiedz
@hellyea: w skrócie tak, jak pisze @staa:

Co do szynszyli musisz pamiętać o odpowiednio dużym miejscu na klatkę (min. to jeśli dobrze pamiętam 60 kilka na 40kilka cm podstawy, Bazyli ma 48x80 i i tak wydaje mi się za mała, wysokość odpowiednia do skakania- szynszyle nie chodzą po drabinkach, tylko skaczą między półkami). Codziennie musi mieć zagwarantowany wybieg- minimum godzina, wiadomo- im więcej, tym lepiej. Bazyliszek biega min.
  • Odpowiedz
@staa:

a Bazyli jeszcze nie próbował zrobić z Ciebie swojej żony?;) Znałem pana szynszylę, któremu zdarzało się w podniosłych chwilach w ludzkich nogach zauważać kochankę.


Tylko przystaje przy stopie i przemawia do niej :D Zdarza mu się objąć koalowo, ale bez ruchów kopulacyjnych, przestaje jak się go pomizia.

Za to zdarzało mi się powiedzieć ludziom dzwoniącym do drzwi, że ich nie wpuszczę do domu, najwcześniej za godzinę (pierwszy wybieg tyle
  • Odpowiedz
@kasiknocheinmal: no co ja za oczywiste oczywistości wygaduje;)

Ciapa jeszcze u dziewczyn w Toruniu, trochę do siebie dochodzi, bo i wiek nie ten, a sama operacja trudna i niebezpieczna. Pewnie po niedzieli po nią pojade
  • Odpowiedz