@meandmymonkey: pamiętam kilka lat temu jak oglądałem gerrarda w akcji i komentatorzy zachwycali się jednym czy dwoma dokładnymi crossowymi podaniami w meczu, a później oglądając MU nikt nawet nie zwracał na takie podania uwagi, bo było to zupełnie normalne, że Scholes rozrzuca piłki na lewe i prawe skrzydło z dokładnością co do centymetra po kilka- kilkanaście razy w trakcie meczu.
  • Odpowiedz
@quiksilver: Będzie, będzie. Mam kupę zdjęć, koło 150 myślę, ale wszystkie w pojedynczych folderach, ciężko się na Macu to ogarnia. Plus foty z aparatu, których tu nie mogę zgrać bo nie wziąłem z kabla, plus reszta z telefonu...
  • Odpowiedz
@robert919: 200 baht, bez negocjacji, czyli pewnie poszłaby za 100. Co wiedzą? Myślę, że nic. Chodzą w koszulkach CCCP, che fujara, właśnie boy london (całkiem sporo osób). Wydaje mi się że nie mają pojęcia o znaczeniu tych rzeczy.
  • Odpowiedz
No dobra, to na dzisiaj planuję wybrać się zaraz na Chatuchak- prawdopodobnie największy weekendowy targ na świecie (koło 200 000 odwiedzających dziennie!), gdzie można kupić absolutnie wszystko (niekoniecznie legalne). Potem spróbuję dostać się do rzeki i popłynąć łodzią przez cały Bangkok. W zależności od zmęczenia- może uda mi się zajrzeć też na chińską dzielnicę lub Khao San Road (po raz drugi). Dobrego dnia Miraski! #szwagierwtajlandii #szwagierpodrozuje #tajlandia
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Normalny dzień na parkingu centrum Siam Paragon w Bangkoku, moje foto bodajże sprzed 3 dni. Parking dla VIP, to nie jest żaden zlot. Zaraz wybieram się tam znowu, a więcej zdjęć z tego centrum będzie po moim powrocie jak poobrabiam pod tagiem #szwagiercarspotting.

#szwagierpodrozuje #szwagierwtajlandii #gallardo #superleggera #lamborghini #carspotting #bangkok
C.....r - Normalny dzień na parkingu centrum Siam Paragon w Bangkoku, moje foto bodaj...

źródło: comment_t6hd1V5add7QdjaN2M1SJn4nKi96lUu3.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Aberworthy: Tylko przy płaceniu za taksę (że niby miało być więcej), no i przy proponowaniu kursu za 800 baht, który z licznika wyszedł 150. Fizycznie nikt nie próbował, tajowie są mali, więc raczej sam nikt nie zaryzykuje spotkania ze mną.
  • Odpowiedz