[ #baluckieopowiesci <===== tag do obserwowania ] Kapitan B---a

Bałuty nie są miejscem idealny, ale są dla wielu miejscem urodzenia, wspomnień - czymś, co łączy ich ze swoją przeszłością i ważnymi momentami ich życia. Identyfikuje się z tym miejscem, dlatego za każdym razem przeżywam dramatyczne i często niepotrzebne akcje jakie tutaj się odbywają.

Tę część Bałuckich Opowieści chcę poświęcić właśnie takiej sprawie. Która wydarzyła się stosunkowo niedawno i pewnie większość z
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mówię sobie w pierwszej chwili - pewnie eksplozja samochodu. Ale widziałem 2 razy już takie sytuację


@Adel87: Rzeczywiście wesoło macie na tych Bałutach ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
[ #baluckieopowiesci cześć 3 - Sąsiad]

Mieszkając na bałutach od urodzenia widziałem już mnóstwo patologii mniejszej i większej. Wszystkie łączył zwykle brak pracy i a-----l. Niemniej mieliśmy jednego sąsiada, który wyłamywał się z tego schematu. Wychodził zawsze czysty i pachnący z klatki, aby koło 20 wracać do domu uwalony od trawy z wyraźnie czerwoną od alko mordą.

Sąsiad był pijakiem z klasą - nigdy się nie awanturował, nie bił żony
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

[ #baluckieopowiesci część 2 <=== tag do obserwowania ]

Piąta albo szósta klasa podstawówki - tutaj klasa o profilu patologiczno-bałuckim mocno skonsolidowana. W zasadzie to nikt do niej nie dołączył od lat. Tylko kujony uciekły do lepszej szkoły bo już wtedy zaczął się wyścig szczurów - w końcu w naszym życiu miało się pojawić coś niesamowitego - Gimnazjum. Yeaaah. Byście widzieli nasze miny kiedy moja wychowawczyni wbija do klasy i mówi
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zakładam nowy tag #baluckieopowiesci - o #lodz #l-------a #baluty Generalnie to opowieści lat 1997 - teraz, których byłem świadkiem, uczestnikiem lub ktoś mi o nich mocno opowiadał. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Niektóre będą smutne, inne śmieszne, a czasem trochę straszne. Zaczynam!

Mieliśmy na podwórku takiego Marka (imię celowo zmienione) - gość całe dnie spędzał poza domem, jedyne co robił w nim to jadł i spał. Po
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rok 2035

Korea Północna jest w posiadaniu rakiety z głowicą nuklearną o zasięgu 40 000 km.

Generale Ping Pong, cel nowy jork'

czerwonyguzik.gif

Umierający z niedożywienia naukowiec źle podłączył klona ardiuno.

Rakieta leci w drugą stronę.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GuyGardner: Jedzie człowiek z Łodzi do Pekinu.

Idzie na Kaliską do kasy biletowej i mówi:
- Poproszę bilet do Pekinu.
Kasjerka w szoku, ale mówi że wyda mu bilet do Warszawy, tam mu podpowiedzą co
  • Odpowiedz
@Adel87 u mnie też ostatnio była fajna akcja. Trzecia rano i bobas płaczę. Wstaje matka która przez kilka minut nie daje sobie rady z uspokojeniem maluszka. Do pomocy wkracza ojciec. Mija kolejne kilka minut i dzieciak nadal beczy. Rodzice byli już zmęczeni całą tą sytuacją i sami zaczęli płakać. No i to pomogło. Wszyscy poszli spać szczęśliwi. Jedyna fajna sytuacja w blokach. Te mniej fajne s--s sąsiadów który słyszysz jak za
  • Odpowiedz
Karzeł pare tygodni temu wyszedł. Siedział 1,5/2 lata bo, ponoć, biegał z wiatrówką po ulicy i do ludzi strzelał.
  • Odpowiedz
Nie ma to jak przy piątku przypomni ci się coś smutnego z przeszłości i ciągle teraz o tym myślisz. W dzicieństwie mieszkałem na ulicy zawiszy w #lodz #baluty i potem przpeorwdziłem się na tzn. Doły. Tam było dużo milej i bardziej klimatycznie. Mieliśmy nawet plac zabaw z taką zwykłą metalową, radziecką huśtawką (pic dla podglądu). Nie wielu ludzi tam znałem, ale z czasem kogoś się poznało - był
A.....7 - Nie ma to jak przy piątku przypomni ci się coś smutnego z przeszłości i cią...

źródło: comment_2vOq6cqUkO7hA80NkYoP64uvrAnCjqy3.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Adel87: heh, to jeszcze nic. U nas na placu była taka podwójna. Oczywiście zawsze były zawody, kto wyżej, szybciej, itp.
Pewnego dnia tak ją rozbujali, że synek z niej wypadł na górze, czyli spadł w sumie centralnie pod nią. Zdążyliśmy tylko krzyknąć "LEŻ! Nie podnoś się!". Nie posłuchał, podniósł głowę. Jak huśtawka wróciła, to gościu wystrzelił jak z procy na parę metrów z tego podłoża. Przeżył, ale pieprznięty jakiś taki
RRybak - @Adel87: heh, to jeszcze nic. U nas na placu była taka podwójna. Oczywiście ...

źródło: comment_8uLR67MqNghp2QrogVd8nUR4upHO4Gpq.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Mirkiz #lodz robie #rozdajo :) Do wylosowania kupon 20zł na #pysznepl do wykorzystania w restauracji @Jadlostacja - oddaje ponieważ kupon można wykorzystać tylko w ich resto na Rzgowskiej i do mnie na #baluty nie sięga dojazd :( Wystarczy zaplusować wpis i nie być zielonką. Losowanie po 18:00 dziś dzień. (MWZ to 40zł)
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przypomniała mi się historia z jakiegoś z 1997 albo 1998 roku jak mama kupiła mi namiot, ale nie mieliśmy już więcej kasy także nie udało się wyjechać nigdzie to rozbiliśmy go przed blokiem - i tak sobie tam siedzieliśmy z kolegami w tym namiocie - tak nasza BAZA.

Wakacje życia to to nie były, ale przynajmniej było wesoło i dzieciaki z innych bloków przychodziły nas odwiedzać - doszło nawet do tego, że
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach