@konik_polanowy: Premier Nikol Pashinyan potwierdził na radzie bezpieczeństwa.

This morning, the Azerbaijani armed forces crossed the state border of the Republic of Armenia in that area, advanced 3.5 km into the territory of Armenia and actually tried to surround the lake, the acting Prime Minister said.


https://en.armradio.am/2021/05/13/azerbaijans-actions-in-syunik-an-encroachment-on-sovereign-territory-of-armenia-nikol-pashinyan-chairs-meeting-of-security-council/

[Syunik governor] Azerbaijani soldiers haven't moved back to their positions yet. They crossed our state border and right now negotiations are taking place.
  • Odpowiedz
Sąd w Armenii skazał na karę dożywocia dwóch obywateli Syrii, którzy walczyli po stronie Azerbejdżanu w ostatniej wojnie o Górski Karabach.

Od początku trwania konfliktu Turcja była oskarżana o aktywne wspieranie Azerbejdżanu, między innymi właśnie poprzez kierowanie do walk syryjskich najemników. Według Syrian Observatory for Human Rights, w całym konflikcie zginęło 541 Syryjczyków. Zarówno władze w Ankarze jak i w Baku nie potwierdziły nigdy tych doniesień.

Dwójka skazanych została wzięta do niewoli podczas walk. Postawiono im szereg zarzutów związanych z terroryzmem i pogwałceniem prawa międzynarodowego. W akcie oskarżenia stwierdzono, że Syryjczycy w zamian za wynagrodzenie pieniężne wzięli udział w agresywnej wojnie przeciwko Armenii, a jednym z celów ich działań było wyniszczenie ludności cywilnej na danym obszarze.

Oskarżeni
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Orientalista:

„Ich działania były skierowane na niszczenie cywilów”, którzy nie brali udziału w działaniach wojskowych i „powodowaniu poważnych obrażeń ciała” - czytamy w oświadczeniu.

Jeżeli rzeczywiście mają na sumieniu poważne zbrodnie na cywilach, no to w porządku

Jednak w przeciwnym razie taki wyrok to s-----------o
Przydałyby się jakieś konkrety
  • Odpowiedz
Opinia publiczna w Armenii zareagowała w tym tygodniu oburzeniem na wieść o otwarciu w Baku "parku trofeów wojennych" pochodzących z ostatniego konfliktu o Górski Karabach.

Szczególną falę krytyki wywołała wystawa prezentująca kilkaset należących do poległych armeńskich żołnierzy hełmów, zebranych z pól walki.

We wtorek park odwiedził sam prezydent Azerbejdżanu, Ilham Aliyev. Powiedział, że każdy kto odwiedzi to miejsce będzie mógł na własne oczy ujrzeć "potęgę naszej armii, naszą siłę woli oraz trudności jakie musieliśmy przezwyciężyć aby osiągnąć to zwycięstwo".

W
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kmiocinio: Jasne, przegrali całkowicie. Choć nie dziwiłbym się, że oburzają się o coś takiego - Azerowie mają jak najbardziej prawo do świętowania zwycięstwa, ale ta wystawa z hełmami to dla mnie osobiście nieco za dużo.
  • Odpowiedz
Nikol Paszinian: Atak na Armenię oznacza równocześnie atak na Rosję.

W swoim niedawnym przemówieniu premier Armenii zwrócił uwagę na znaczenie sojuszu między jego krajem a Rosją. Polityk wprost powiedział, że rosyjsko - armeński sojusz jest podstawą bezpieczeństwa zewnętrznego Armenii.

Z powodu wspólnych zobowiązań między krajami, zdaniem Pasziniana agresja przeciwko Armenii jest równocześnie aktem wojny wymierzonym w Rosję.

Paszinian
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W tym tygodniu Armenia i Azerbejdżan równocześnie przeprowadzają duże manewry wojskowe.

Najpierw władze w Baku zapowiedziały zorganizowanie w dniach 15 - 18 marca zorganizowanie szeroko zakrojonych ćwiczeń. W manewrach bierze udział około 10 tysięcy żołnierzy, kilkaset czołgów i pojazdów opancerzonych oraz kilkadziesiąt samolotów i dronów wojskowych.

Azerskie dowództwo zapowiedziało, że celem manewrów jest ćwiczenie żołnierzy z zakresu prowadzenia walk w trudno dostępnym, górskim terenie. W manewrach wykorzystywane są doświadczenia z ostatniej wojny w Górskim Karabachu.

12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Azerbejdżan, Iran, Turcja, Izrael. Pełna problemów układanka w Górskim Karabachu <<< znalezisko
Ostatnia wojna karabachska jesienią 2020 roku przywróciła Południowy Kaukaz do jego historycznego obszaru – „przyczółka” Bliskiego Wschodu – odsłaniając przy tym niezwykłe sojusze i szorstkie przyjaźnie w regionie.

O początku nowej ery na poradzieckim Kaukazie mogła świadczyć obecność prezydenta Turcji Recepa Erdoğana na defiladzie zwycięstwa zorganizowanej przez władze Azerbejdżanu 10 grudnia 2020 r. w Baku.

(...) Ostatni raz azerbejdżańscy i tureccy żołnierze maszerowali razem w ramach powstałej w 1918 r. tzw. Kaukaskiej Armii Islamu, która zapewniła rządowi Azerbejdżańskiej Republiki Demokratycznej zdobycie Baku z rąk sił rewolucyjnych. Wielu komentatorów zwróciło uwagę na tę analogię historyczną.

Parada z udziałem tureckiego prezydenta była ilustracją nowego układu, w którym Rosja traci monopol w zarządzaniu kryzysowym na obszarze poradzieckim, akceptując nowego gracza.
BaronAlvon_PuciPusia - Azerbejdżan, Iran, Turcja, Izrael. Pełna problemów układanka w...

źródło: comment_1615403336Bjp23WBcA5PEyxocIDDUO7.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach