Skulony gdzieś na scenie smaczniem sobie spał,

a ze mną Artur Andrus, zupełnie trzeźwy jeszcze

wtem stary kuc przewodnik co rozpuszczalnik chlał

wpakował się na podest a mną szarpnęły dreszcze!

W kierunku mym skierował swą nienawistną dłoń!

I zdzielił razy trzy nie smucąc się aresztem!

Roztoczył na świat cały swą prawicową woń

A potem nakrył mesztem*!

Obława, obława, na młode kuce obława!

...

Trudne słowa :)

meszt - miękki pantofel

@Kukki -