Nic nie wnerwia bardziej jak osoby zamieszczające na fejsbukach statusy w stylu ":(", "smutno", "tak ciężko" itp. I to wszystko. O więcej oczywiście trzeba się (ci którzy czują taką potrzebę) dopytywać. Niezmiennie zlewam takie statusy, ale zawsze obowiązkowo trafi się jeden z drugim pocieszyciel. Po co komu taka atencja? Nie lepiej pogadać z kimś w realu zamiast atakować bliższych i dalszych znajomych? Ech.

Z resztą i tutaj się takie asy trafiają, szkoda
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No w dupę węża. Nie dość, że cały 2013 rok nie zrobiłem zeznania podatkowego na firmę, to jeszcze od początku stycznia nie miałem na to czasu i czekałem na ostatni dzień, który jest dzisiaj. A teraz, kiedy chcę zrobić przelew, to nie mogę znaleźć listu z ponagleniem i numerem konta, a zamiast to ogarnąć, to siedzę i śmieszkuję na mirko, chociaż za każdy dzień zwłoki jest 100 funtów kary...

#atencja
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach