Dziś coś lżejszego po 2 ostatnich dniach. Wjazd kolejką na 2350 we francuskojęzycznej dolinie Val d'Anniviers, zjazd na 1100 i podjazd w niemożliwym upale (30 stopni odnotowane na 2200 m) na 2 nowe przełęcze na granicy francusko- i niemieckojęzycznej Szwajcarii - Illpass i Pas d'Illsee.
Wszedłem z rowerem na pobliski szczyt Illhorn na 2716 m - piękny widok na dolinę Rodanu i kilka bocznych dolin, na dodatek prawie


















Dziś wyprawa alpejska. 3 szczyty zdobyte - Breithorn - 2599 m, Fülhorn - 2738 m i Folluhorn - 2657 m. Tym razem bez wyciągów - start i meta w domu. Bardzo fajne zakończenie długiego weekendu. Pierwszy raz w życiu jeździłem 4 intensywne dni z rzędu, ale dałem radę. Kondycja jest ᕦ(òóˇ)ᕤ
Z ciekawszych rzeczy zjeżdzając z ostatniego szczytu drogę zablokowały mi owce.
źródło: comment_dVnlabooFTsogP6LuLQ9Ag2nB8ST4v9G.jpg
Pobierz@manedhel: A ja się cieszyłem jak zdobyłem Czerwone Wierchy na nogach (ʘ‿ʘ)