źródło: comment_4EtrRyVdeQegIgvtKNxUlz3Ikje0ixFp.jpg
PobierzWszystko
Wszystkie
Archiwum
źródło: comment_4EtrRyVdeQegIgvtKNxUlz3Ikje0ixFp.jpg
Pobierz
źródło: comment_EvMd5C5BrFD5IB7EsM2fhY9ANvIStxmS.jpg
Pobierz
źródło: comment_tXpehGjhXQd2DBPg3vEzjT9uic0gMz8R.jpg
Pobierz
źródło: comment_qHTGgbthR5qNRpJmByonk4QtDdnQ6ySR.jpg
Pobierz7

Na dach Europy trasą 3M, czyli Les Trois Monts : Mont du Tacul (4 248 m n.p.m.), Mont du Maudit (4 465 m n.p.m.), wreszcie Dach Europy: Mont Blanc - 4 810 m... Niesamowite emocje, zapierające dech w piersiach widoki.
z
źródło: comment_66v5um4ACdaYzlF3Y1d9R0lW3TwUgTmK.jpg
Pobierz
źródło: comment_Ru7hNLTDQvzZxAVGrySIDrtHGN7scEm7.jpg
Pobierz4

Och, dajcie tego więcej!
z1

Niepełnosprawny Brytyjczyk bez rąk i stóp zdobył jeden z najtrudniejszych alpejskich szczytów
z
źródło: comment_QMmP25Wk7EQcpzwLOx27HcjHHRpeSKdk.jpg
Pobierz
źródło: comment_JG1c0HlvdTTgf2VCkDrXHCYt3kl9yQb2.jpg
Pobierz
źródło: comment_gR0VhcWUb7nBAPg10IwvmWRdOSfmKQGu.jpg
Pobierz
źródło: comment_QI7ifNZEn6CAiW3iRJqSMAW1wsidwRuU.jpg
Pobierz10

Miejscowości, które oferują rowery elektryczne w Alpach, praktyczne informacje: rejestracja, wypożyczenie, koszty, możliwość jazdy z dzieckiem.
zWykop.pl
Trzeciego dnia mamy spory problem. N̶a̶ ̶ś̶n̶i̶a̶d̶a̶n̶i̶u̶ ̶p̶r̶z̶e̶g̶r̶a̶l̶i̶ś̶m̶y̶ ̶w̶y̶ś̶c̶i̶g̶ ̶p̶o̶ ̶c̶r̶o̶i̶s̶s̶a̶n̶t̶y̶.̶ Prognozy pogody złośliwie nie chcą ulec zmianie i okazuje się, że to prawdopodobnie nasz ostatni dzień jazd. Zostały nam do pokonania dwie słynne, najbardziej wymagające przełęcze a tu nagle trzeba zdecydować się na jedną z nich. Pierwsza opcja to brzydka, nudna lecz podobno ekstremalnie trudna Passo di Mortirolo. Sam Armstrong stwiedził, że to najtrudniejszy podjazd jaki robił w życiu, więc będzie czym się chwalić znajomym! Druga to nieco prostsza, znacznie wyższa i bardziej atrakcyjna Passo di Gavia. Może wyjdą jakieś fajne zdjęcia. Wybór oczywiście jest bardzo prosty i jako rowerowi masochiści po prostu rysujemy pętlę przez obie z nich.
Problemy techniczne powodują, że ruszamy dopiero tuż przed południem. Za kilka godzin będziemy tego bardzo żałować, ale narazie niczego nieświadomi, standardowo zaczynamy od zjazdu z Santa Caterina do Bormio. Tam na chwilę zbaczamy z trasy i odwiedzamy znanego nam już italiano meccanico, gdzie po raz pierwszy w życiu kupuję części z najwyższej, wyścigowej grupy Shimano. Z tego miejsca uroczyście przepraszam wszystkich z których się śmiałem, że przesiadkę na Dura Ace zaczynają od hamulców. Ja kupiłem klocki hamulcowe. Jeszcze ich nie założyłem, ale potwierdzam że to dobra inwestycja i rower od razu przyśpieszył... :)
Droga do Mazzo di Valtellina jest
źródło: comment_FWkQYqbCiPeCvR2SwCuv8NSRXs4ykj8y.jpg
Pobierzźródło: comment_1v2UJuN0yRMqsMtMCAKWspQGKxyuccJv.jpg
Pobierz