Ostatnie sceny czwartego tomu „Płomienia i krzyża” wyślą nas bezpośrednio w czas epidemii. Czwarty tom ukaże się na Gwiazdkę tego roku, a po nim w roku 2021 pojawi się właśnie „Czarna śmierć”, która opowiada o umierającej cywilizacji i szalejącej zarazie.
Lektury które pomagały mi przygotowywać się do napisania powieści "Czarna śmierć":(Powieść była zapowiadana wieki temu, ukaże się jednak dopiero w 2021 roku.
@paragony: najbardziej lubi jak ona lezy na plecach na brzegu łóżka z poduszkami pod dupą a ja stoje przy brzegu łóżka. Coś jest w tej pozycji że twierdzi że jest idealnie i najprzyjemniej. I można ręką pogmerać żeby jej pomóc.
@plusujemny: @ZmiksowanaFretka: @szuineg: Czyli rozumiem zamachy terrorystyczne też są ok? Bo to wina obywateli danego kraju że jego wojsko się tłucze w innym kraju? Przecież mogliby coś zrobić?
Rozumiem, że każdy z nas tutaj ponosi odpowiedzialność za nasz rząd?
Czyli w Polsce jest zajebiście bo skoro nic z tym nie robimy to chyba się nam podoba?
Ale to rzekome cancel culture to nie jest żaden nowy wymysł. W starożytnej Grecji stosowany był sąd skorupkowy wobec poszczególnych jednostek, gdzie głosowanie ludzi decydowało o ewentualnym usunięciu takiej osoby z życia społecznego.
I nie widzisz różnicy w sądzeniu i wykluczeniu z życia spolecznego danej osoby a całego
@kuplende: Ja też nie. Ale tak samo na przykład nie palę i mimo, że mnie tytoń mocno j---e to jednak jestem przeciwny zabranianiu ludziom palenia w wolnym czasie.
@kuplende: No to chyba na tym możemy skończyć. Najwyraźniej wiesz co siedzi ludziom w głowach, zwłaszcza ludziom z bloku wschodniego, którzy mimo nie bycia Rosjanami identyfikują się jako Rosjanie i popierają aneksję Krymu.
Ja takiej wiedzy w pewności nie mam więc muszę odpuścić.
Amfibia na zalanym osiedlu Kozanów, Wrocław 1997. Ciężko nie powiedzieć nic o latach 90. bez powodzi w 1997 roku. Zachęcam do dzielenia się wspomnieniami z powodzi innych
U mnie powódź wyrządziła ogromne szkody, a ostatnie dwa dni powodzi wiały grozą mocno. Większość ludzi wyjeżdżała samochodami na wzgórza, woda w rzece przelewała się przez most i niosła grube drzewa jak zapałki. W nocy moja niewdzięczna rodzina kazała mi iść i spojrzeć co się
Jak była powódź to miałem z 7 lat i wspominam to bardzo miło. Wroclaw, Stare miasto. Dobrze odgrodzili bloki workami z piaskiem, więc dużych strat nie było a ulicą płynęła rzeka. Przyjechał kuzyn w podobnym wieku i mieliśmy całe dnie dla siebie. Graliśmy na pegasusie ile chcieliśmy i nikt nam zlego slowa nie mówił.
Człowiek niby wiedział się i tak się łudził