@Nowelizacja: Jak poradziliście sobie z tym, że nie będziecie nigdy w niczym najlepsi, co najwyżej przeciętni? Nigdy nie odniesiecie spektakularnego sukcesu w swojej branży, nigdy nie będziecie najlepsi/najpiękniejsi itd.
W ogóle o tym rozmyślacie czy raczej cieszycie się chwilą?
@Nowelizacja: Nie radzę sobie z tym i podejrzewam, że każdy, kto napisał, że się z tym pogodził tak naprawdę nigdy nie czuł tego pragnienia, które, zdaje się, gdy zagnieździ się w człowieku to już nigdy nie odejdzie (najwyżej może być sztucznie stłumione przez „racjonalne i realistyczne” rady i naciski innych albo przez oszukiwanie samego siebie)
Większość mojego życia była z-----a, czasem z mojej winy, ale najczęściej nie. Wiem że już nigdy tego nie odzyskam, a przykre wspomnienia zostaną na zawsze.
Dlatego tak bardzo mnie irytują teksty ludzi: "wszystko się ułoży", "będzie dobrze", "trzeba patrzeć w przyszłość". Jak ja dobrze wiem, że nigdy już nie przywrócę tego, co zostało utracone i wielu rzeczy nie da się już naprawić.