Cześć mireczki, miał ktoś styczność z sądem pracy w UK? Brakujące godziny, praca przez agencję, mam udokumentowane moje zmiany, i tak średnio pokrywają się z payslipem, agencja twierdzi że takie ilości godzin dostała od pracodawcy i oni ze swojej strony nie mogą nic zrobić. Więc po miłej rozmowie gdzie liczyłem na dogadanie się (a nasłuchałem się bredni) i olanie sądu niestety zostałem postawiony pod ścianą i mimo że tych godzin nie ma

yazir















