Osobiście mam nic przeciw, już dawno nie miał żadnego, a to chyba oczywiste, że #1 w firmie od czasu do czasu jest mistrzem. IMO, gdy top-tier wrestlerzy (Cena, Lesnar, Taker, Orton) ignorują tytuł to go dewaluuje, staje się taką nagrodą pocieszenia dla zawodników drugiej kategorii.
Ogladanie z rana twarzy tego pionka nie nastraja dobrze, żona żydówka z roznymi wplywami, szef paranoik, koleżanka to polska angelina merkel, czuje bul.
Osobiście mam nic przeciw, już dawno nie miał żadnego, a to chyba oczywiste, że #1 w firmie od czasu do czasu jest mistrzem. IMO, gdy top-tier wrestlerzy (Cena, Lesnar, Taker, Orton) ignorują tytuł to go dewaluuje, staje się taką nagrodą pocieszenia dla zawodników drugiej kategorii.