Ciekawe jest to, że Zakopane ma wśród Polaków niezbyt dobrą reputację, szczególnie w Internecie. A wśród obcokrajowców, szczególnie z Europy Zachodniej, Zakopane ma opinię naprawdę fantastycznego i magicznego miasta. I ja się z tym zgadzam. Zakopane - jak na kurort - jest DUŻE i wiele osób to lubi. Jest idealnym miejscem wypadowym w góry. Ma super infrastrukturę, znajdziesz tam zarówno top hotele, jak i te budżetowe. Tak samo z restauracjami. Plus w
@NadwornyPanicz: Nigdy nie zrozumiem narzekania na dymanie, paragony grozy czy ceny. Wszystkie ceny są jawne, tak jak za oscypka jak i rybę nad morzem. Wchodząc do restauracji nikt nie nalicza ci rachunku dla trzaśnięcie drzwiami, masz menu, masz kalkulator, masz mózg (albo i nie) i wiesz czy ceny ci odpowiadają, jak nie to wychodzisz i szukasz dalej. Tak samo ceny noclegów, wszystko jest jawne i opisane. Sam nawet się ostatnio
Jechał ktoś gdzieś na święta samemu lub na jakąś wycieczkę? Czy Włochy lub Hiszpania to dobry pomysł? Wiem, że katolickie i tradycja jest nawet silniejsza niż w PL, ale czy też 24.12, 25.12, 26.12 miasta pustoszeją, czy jednak dużo się tam kręci turystów? Jak jest w Wigilię w dużych miastach, czy wszyscy na wieczerzach i lepiej się nie kręcić na zewnątrz, czy turystów nadal dużo? Chodzi o to, żeby ktoś cię nie
ludzie dziwnie patrzą, a kelnerzy jak cię obsługują, to masz najniższy priorytet
@SendMeAnAngel: Nie powiedziałbym, w tym roku byłem na swoim pierwszym solo tripie i faktycznie pierwszy raz usiąść sam w restauracji był lekko dziwny, ale już przy kolejnym zupełnie się nie przejmowałem, że jestem sam, ludzie są zajęci sobą, a kelner nie będzie cie oceniał, bo przecież liczy na napiwek
@SendMeAnAngel: A po co mam się przejmować innymi, szczególnie za granicą gdzie nawet nie znam ich języka? I o ile w turystycznych knajpkach to raczej każdy zajęty będzie swoją grupą, tak w jakiejś lokalnej knajpce to może być okazja nawet by zagadać do lokalsów. Jeśli wszedłbym do takiej restauracji i czekał więcej niż 10 minut na obsługę to bym po prostu wyszedł i poszukał innej, bo bycie samemu w tym
Cześć, postanowiłem trochę dorosnąć, ale zanim zacznę nosić eleganckiego Rolexa za miliony to chciałbym smartwatcha. Przeznaczenie to głównie wędrówki piesze po górach, lasach, szlakach jak i również poza nimi w Polsce i Europie,, nie wykluczam jakichś szlaków średniodystansowych do tygodnia wędrówki. Do tego wspinaczka na panelu, w planach również skałki/góry, sporadycznie rower czy basen. Fajnie by było by na mrozie albo upale nie umarł szybciej niż ja. Wstępnie wybrany Garmin Epix Pro
@Pnnn: Wersja Sapphire widziałem 2300 i też się zastanawiałem czy warto dopłacić, jak widać chyba tak. Dzięki za tipa z paskiem, rozejrzę się za jakąś alternatywą
Powiem tak, że naród wspaniały, lecz władza to k...
Cool story: 1. Babka wjechała w rów. 2. Od razu samochody się zatrzymały, by jej pomóc. 3. Wszyscy żyją, więc od razu faceci zaczęli myśleć, jak wydostać samochód z rowu.
@new-object: To mi się skojarzyło z sytuacją z marca jak byłem ze znajomymi w Jordanii (3 facetów i kobieta), jedziemy lokalną "autostradą" i po drodze mijamy faceta z rodziną zakopanego w żwirze przy drodze. Szybkie pytanie kierowcy czy zawracamy i już za chwilę doskakujemy do auta próbując wypchnąć, ale zakopany tak, że zderzak do połowy zasypany żwirem. Po chwili staje r-------a Toyota Hillux zapakowana pomidorami pod korek i wysiada z
@pani_Sylwia_z_1z10: Już nawet nie tylko drogi, pamiętam jak wyglądały chodniki, skwery, ławki, płoty, place zabaw z perspektywy 6 latka w 2004, a teraz to jest skok cywilizacyjny z czwartego do pierwszego świata.
Wspaniała to była podróż - nie zapomnę jej nigdy. Równo 4 miesiące, 10 krajów, w tym 2 w których wcześniej nie byłem. Wszystko drogą lądową (oprócz podróży z/do Polski): autobusami, pociągiem, autem, skuterem, kolejkami, funikularami lub pieszo. Długi wpis, ale może kogoś zainteresuje.
Udało się: - zrobić 33 trekkingi po Alpach, prawie 360 km tras i prawie 40km przewyższenia do góry - zobaczyć Matterhorn i Mt Blanc - przejść kawałek Camino di Santiago drogą francuską,
@kotbehemoth: zazdroszczę możliwości odbycia takiej podróży, właśnie kończę swój krótki 8 dniowy solo trip po Malcie i Portugalii (a raczej Lizbonie i Sintrze, na które i tak to zbut krótko) i już wiem, że następny to tylko kwestia urlopu, ale marzy mi się właśnie taki nie tygodniowy czy nawet dwutygodniowy tylko przynajmniej miesięczny z naciskiem na kilku by z dnia na dzień móc decydować co robię dalej.
@kotbehemoth: może kiedyś uda się dojść do takiego poziomu w życiu, że pół roku przerwy będzie możliwe bez większych konsekwencji. Zdecydowanie ten świat jest zbyt wielki, albo raczej życie za krótkie by zobaczyć wszystko. Na Malcie byłem zaledwie 4 dni i czuję że jeszcze z tydzień bym się tam nie nudził w Sintrze i jej okolicach mógłbym spędzić dwa tygodnie i byłoby mało. Do Jordanii na Wadi Rum mógłbym wrócić
@kotbehemoth: już nawet nie kwestia finansowa, bo jak żyje się samemu to da się coś uzbierać, ale właśnie by mieć gfzie wrócić, bo nie wyobrażam sobie żeby moja szefowa zgodziła się na półroczny bezpłatny urlop, a nowy pracodawca może nie do końca chcieć zrozumieć powód luki w cv xD
@kotbehemoth: ale panie areczku jaką ja mogę mieć pewność że za rok panu znowu się nie zachce podróży, ja potrzebuję lojalnego niewolnika ( ͡°͜ʖ͡°) Tak z ciekawości przy tak długich podróżach jesteś w ciągłym ruchu, czy spędzasz czasem w jednym miejscu dłuższy czas by się polenić?
@kotbehemoth: szacun za taki tryb, chociaż pewnie kwestia przyzwyczajenia i dobrej organizacji, ja teraz podczas tripa na Malcie spędziłem 4 noce, w Lizbonie 2, w Sintrze 2, ale zupełnie nie mam pojęcia czy dałbym radę tak przez miesiąc przenosić się z miejsca na miejsce praktycznie codziennie
@kotbehemoth: na cieplejsze klimaty to plecak typowo ryanairowy 40x30x20 w zasadzie wystarczyłby mi tak samo na 3 dni jak i 3 miesiące, raz się przepierze w umywalce, innym razem trafi się pralka w hostelu, ale nie wiem jak kwestia zmęczenia psychicznego gdy wiesz że jutro musisz być już 400km dalej i nie możesz powiedzieć sobie, p------e nie wstaję. Zdarzają się takie momenty?
@kotbehemoth: no w sumie jak nie podróżujesz samolotem to i plecak ciut większy da radę zabrać, ale im więcej na plecach tym trudniej robisz dłuższe dystanse pieszo.
I raczej zwykle myślałem: zajebiście, jutro będę 400km dalej w nowym miejscu.
Ale nie pojawia się czasem myśl "już mi się nie chce jutro wstawać"? Szczególnie przy solo podróżach zastanawiam się czy samotność nie uderza w pewnym momencie?
@kotbehemoth: ja szczególnie na Malcie myślałem że jakoś więcej okazji się napatoczy do poznania ludzi, ale może to być raczej spowodowane tym, że zamiast wieczorem wychodzić na miasto w St. Julians to ja chodziłem po krzakach na klifach gdzie nawet miejscowi się nie pojawiali ( ͡°͜ʖ͡°) Dzięki w każdym razie za odpowiedzi!
@kotbehemoth: absolutnie tak nie uważam, akurat trafiłem na twój post w ostatni dzień mojego pierwszego solo tripa, dlatego chętnie się dowiem jakie odczucia mają inni w takich sytuacjach, szczególnie że u ciebie to już nie wycieczka czy podróż tylko spory fragment życia. Zawsze warto posłuchać kogoś doświadczonego :)
Koniec. Dalej się nie da. To znaczy na zachód się nie da, bo na wschód się da. Z buta się nie da, bo łodzią się da. Cabo da Roca czyli najbardziej wysunięty na zachód punkt kontynentalnej Europy. Już wiem, że kiedyś tu wrócę. Do Portugalii, do regionu Sintra, najdalej na zachód, a najchętniej to jeszcze dalej, na Azory.
@ramirezvaca: ja doszedłem zaczynając od Praia das Macas, plan był dojść do Cascais, ale ocean na Praia da Ursa zasponsorował mi suszenie butów i już czasu nie starczyło. Wczoraj połaziłem po okolicznych szlakach Sintry, Zamek Maurów i ogrody Pena i już mi czasu na nic więcej nie starczyło, same te ogordy to cały dzień łażenia i zachwycania się każdym kwiatkiem i strumyczkiem. Zdecydowanie muszę wrócić w te okolice i to
@LeifEriksson: Jestem w St. Julians, na dziś akurat wybrałem sobie północne rejony, wpadła taka traska i z tego co widzę to pominąłem akurat te plażę. Na jutro w planach jest z rana Mdina, potem Dingli i w stronę Marsaxlokk
@LeifEriksson: myślałem że jednak bardziej płasko tu będzie, a tu 1000m przewyższenia wpadło. Pora roku na takie trekkingi idealna, bo latem to umrzeć można, tylko dnia trochę mało
@Pnnn: Niestety już nie zdążę, ale był to jeden z planów. Dziś robię Mdine, Dingli i w stronę Marsaxlokk, jutro mam samolot o 19 więc zaliczę Vallette i 3city, potem przenoszę się do Lizbony i Sintry, gdzie był plan na trasę od Sintry do Praia da Ursa z buta, ale pogoda szykuje się okropna xD
@DalaCiLama: Sam planuję, korzystam z mapy.cz, ale już wiem że na Malcie średnio się sprawdzają. Niby jakiś fragment jest zaznaczony jako ścieżka, a nawet szlak, a okazało się że w zasadzie nie istnieje i jest to teren prywatny, teraz szedłem niby ścieżką, ale trasa prowadziła po pochyłej 30 stopni płycie nad klifem, więc zły ruch i mogło skończyć się nieciekawie xd
Kochani 5 lat studiów inżynierskich, podyplomówka i może uda się na rozmowie wywalczyć najniższą krajową. Złapałem Pana Boga za nogi (。◕‿‿◕。) #przegryw #pracbaza
#ryanair wprowadza raty na bilety. Czy dobrze rozumiem, że w teorii daje to opcję anulowania biletu, z całkiem rozsądnym wyprzedzeniem (40 dni)? Pieniądze zostaną zwrócone na konto ryanair, więc nie jest idealnie, ale jak ktoś lubi kupować na dalsze okresy, to mozna robić dzięki temu bardziej w ciemno. #podroze #latanie
@salo91: takich biletów nawet rozłożyć nie można. Minimalna kwota to chyba 540zl i to w droższych taryfach, ale widzę dla tego zastosowanie gdy rezerwuje na pół roku do przodu dwa bilety, płacę połowę, a w razie konieczności zmiany planów bliżej terminu nie płacę drugiej raty i pieniądze wracają, coprawda na konto ryanaira, ale jednak.
Gdzie zamówię taką pizzkę z dużą iloscią sera i chrupiącym salami? Takiej lekko chamskiej, ale dobrej jakości szukam. Express pizza mi tylko przychodzi do głowy.
BABA Doner Kebap. Ktoś jadł? Coś poleca? Kumpel jadł i zachwycony, a coś otwarcie w cieniu Tendura. Wygląda w socialach mega obiecująco. Z chęcią przyjmę opinie bo wybieram się niedługo na Wrocław i kebs zawsze mile widziany.
Cześć miruny ze #wspinaczka. Chodzę sobie na ściankę mniej lub bardziej regularnie od maja i jako tako widać progres, chociaż wychodzi tu mocno brak uprawiania jakiegokolwiek sportu przez większą część życia, dlatego mam dwa pytanka.
1. Czy warto sprawić sobie jakiś sprzęt do ćwiczeń w domu, którzy wspomoże progres na panelu? Niby mam multisporta i mógłbym chodzić na siłkę, ale byłem kilka razy i średnio mi się podoba, a
@MemeFairy: @strach_na_wroble @maciejasty Chwytotablica na razie odpada, nie podciągnę się na drążku ani razu, to na niej tylko zrobiłbym sobie krzywdę. Bardziej myślę o jakimś mały zestawie do domu jak ławeczka, hantle, gumy i drążek by móc sobie uzupełniać ściankę wtedy gdy mam wolną chwilę. Ściankę staram się 2-3 razy w tygodniu robić, bo mi sprawia to frajdę, ale fajnie byłoby trochę sprogresować bo obawiam się że jak
@MemeFairy: znajdę gdzieś jakiś optymalny plan treningowy pod wspinaczkę, czy poszukać jakiegoś ogólnika i będzie wystarczający, bo jeśli chodzi o siłkę to jestem zupełnie zielony. Teraz na zimowo jesienny okres planuję jeszcze dorzucić sobie basen może raz w tygodniu, zależy jak będzie z czasem, żeby popracować nad wydolnością i kondycją, a nie r------ć sobie stawów jakimiś biegami. Chwytotablice popróbuje na mojej ściance to zobaczę jak to wygląda
źródło: image
PobierzTak samo ceny noclegów, wszystko jest jawne i opisane. Sam nawet się ostatnio