Byłem i jestem nadal jednym z ekspertów, którzy mówili i mówi, że to się zawali. Poniżej moje zdanie po filmiku. Autor schodów powsadzał płaskowniki w zbrojenie i to go trochę ratuje. Plus pierwszy schodek jest osadzony w sporym gnieździe. Ma sporo betonu pod i nad schodkiem w ścianie. To go obecnie ratuje. Przy kolejnych schodach nie będzie tak różowo. Gniazda są za małe, nie będzie odpowiedniego zakotwienia i szybciej będzie niszczeń ściana.
@KazzWCH: porotherm może być użyty w ścianie nośnej przy odpowiedniej grubość, min 18cm. Tutaj problem jest, że żelbetu tak bezpośrednio nie można opierać na murze. Oparcie na murze musi być wykonane za pomocą wieńca, belki żelbetowej. Drugi problem jest taki, że ten schodek pracuje wspornikowo, ale nie ma zapewnionego odpowiedniego oparcia, utwierdzenia w murze. Prowadzić będzie to do niszczenia muru, aż schodek się uwolni i poleci na dół. Dojdzie obciążenie
@Atalas: to zawinięcie jest po to aby uzyskać długość zakotwienia dla prętów, tak aby te pręty miały już nośność na górze. To zbrojenie pracuje jak najbardziej. Będziesz miał rozciąganie góra i scinanie. Na rozciąganie pracuja pręty zbrojeniowe, bo beton ma mała wytrzymałość na rozciąganie. Autor schodów powsadzał płaskowniki w zbrojenie i to go trochę ratuje. Plus pierwszy schodek jest osadzony w sporym gnieździe. Ma sporo betonu pod i nad schodkiem
#stepujacybudowlaniec przecież tu połowa to kuce po polibudzie, czemu nikt nie może tego policzyć żebyśmy w końcu rozwiązali zagadkę? xDˣᴰ ja jestem tylko śmieciem w korpo wiec nie umiem jak coś
@hashus: Tu nie ma co liczyć. Tu nie ma zachowanego odpowiedniego oparcia dla schodów. Schodek będzie pracował jako wspornik, który powinnen być utwierdzony w ścianie za pomocą belki żelbetowej i z wpuszczonym odpowiednio zbrojeniem z schodków w belkę. Takie wykucie i zalanie nie zda egzaminu. Może obciążenie stałe (własne i ew. Wykończenia wytrzyma), przy obciążeniu człowiekiem podejrzewam że schodek wyrwie się z ściany i skruszy te bloczki. Chyba, że z
@Zolty_Szalik: współczynniki bezpieczeństwa po stronie obciążeń i materiałów oraz projektowanie z uwzględnieniem niezawodności daje ten margines bezpieczeństwa. Co nie znaczy, że można świadomie i bezkarnie to wykorzystywać. Tutaj sytuacja jest skomplikowana, bo nie ma zachowanego podparcia dla wspornika. Co innego jak mamy zaniedbania przy obustronym podparciu swobodnym. Np. Krótsze i nie odpowiednie podparcie, co bedzie powodowało kruszenie się podparcia. W tym przypadku nie mamy nawet zbliżonego do właściwego podparcia, co
@hashus: jest to bardziej złożone niż Ci się wydaje. Sam rysunek techniczny nic nie da. Tu trzeba tak naprawdę policzyć statyczność tego schodka. Główne pytanian to grubość muru, jak beton dobrze i wpełni wypełnił to gniazdo wykute, wymiary schodów, wagę użytkownika. Kluczowe tu będzie na ile porotherm przeciwstawi się miażdżeniu od schodka. Od wewnętrznej strony (czyli od strony schodka) będzie to dolna krawędź oraz od zewnętrzne strony krawędź górna. Jak
@SPRAWDZANIE_IP: silikat moim zdaniem trochę lepiej, raczej mniej kruchy niż porotherm, ale nie wiele lepiej. Tu głównie brakuje odpowiedniego oparcia. Takie wspornikowe schody muszą być odpowiednio utwierdzone. Odpowiednie utwierdzenie zgodne z sztuka budowlaną i wykonywaniem żelbetowe da się zapewnić dzięki belce żelbetowej.
Pytanie do Mirabelek i Mirków, u których ostatnio wykryto #koronawirus. Macie podejrzenia gdzie mogliście się zarazić? Jak podchodziliście do tematu obostrzeń? Nosiliście maseczki/dezynfekowaliście dłonie? Po jakim czasie od możliwego zarażenia pojawiły się u was pierwsze objawy?
@camerondiaz: podejrzewam, że dziecko z przedszkola przyniosło. Maseczkę nosiłem tylko w Kościele, w sklepie i w zamkniętych pomieszczeniach oprócz biura gdzie pracuję. Dezynfekcja od roku rąk. Pilnowanie higieny. Poszło najsłabszym punktem dziecko w przedszkolu. Prawdopodobnie. Pierwsze objawy u mnie równo 7 dni od pierwszych objawów dziecka.
@Mr_Frodo: W lutym jedna z Pan z przedszkola była chora i dzieci poszły na kwarantannę. Nikt nie zachorował. Teraz w marcu gdy mój syn zachorował w jego grupie było tylko 8 dzieci. Mniej niż 30%. Prawdopodobnie nikt nie zgłosił do sanepidu, bo tylko dziecko zaczęło chorować. Z tego co rozmawiałem z lekarzami to niestety, ale obecnie dużo dzieci choruje i od nich się zaczyna. Wariant brytyjski bardziej działa na dzieci
@filip-zaluski: tak, tylko nie wafla a przyjęcie Komunii Św. I nie tylko to wszystko to co napisałeś ale jeszcze parę innych rzeczy robię i przestrzegam. I nine tylko Życie Wieczne po śmierci, ale wiele Łask i Błogosławieństw tu na ziemi.
@przemek-: ja od pierwszych objawów do poprawy jakieś 9 dni. Ja w 5 dniu miałem pogorszenie. Od 9 dnia osłabienie i lekkie bóle głowy. Dziś już 15 dzień i jest całkiem spoko.
@przemek-: ja goraczki nie miałem. Miałem tylko uczucie goraczki i rozkładania. To chyba u mnie największy plus. Podejrzewam, że gorączka męczy bardzo. Mnie męczył ból głowy i zatok. Na proflu swoim opisalem przebieg. Wjedź i przeczytaj.
Moja historia z COVID. Wiek: 32 lat (rocznikowo) BMI: ~23,5 Bez chorób współistniejących, siedzący tryb pracy. Kiedyś bardzo dużo sportu (do ok 19 roku życiu). Obecnie sport sporadycznie, bez regularności. Pilnuję diety, ale bez przesady. Odpowiednia suplementacja wit. C i D, magnezu od dłuższego czasu (ponad 1,5 roku). 06.03.2021 – dzień -8 – Syn 5 lat, stan podgorączkowy, zostaje w domu, coś z przedszkola, w kolejnych dniach w jego grupie było tylko 8 dzieci 7/8.03.2021
@Morthgar: nasz błąd. Zmyliło nas to, że żona najpierw miała większe objawy niż ja. Całe szczęście nie zaraziło się duża ilość osób. @LM317K: raz prawdopodobnie stan podgorączkowy, ale cały czas uczucie goraczki, ale temp. 36.6 @ks2m: ja miałem test w 8 dniu objawów. Wynik pozytywny. Jest w tekście.
@LM317K: to prawda, w miarę łagodnie. Bark goraczki. Nie pisałem o bólu mięśni dokładnie, bo zaliczam je do uczucia rozkładania. Bóle mięśniowe były od 5 do 8 dnia. Nie doprecyzowałem tego wcześniej. Chcę oddać osocze oraz sprawdzić przeciwciała. Wtedy się okaże na ile przechorowałem i mam odporności. Nie powiem, liczę na odporność przez jakiś czas. Do szczepionki.
@as92: gdybym ktokolwiek zgłośil z przedszkola że jest Covid to bym trafił na kwarantannę. Prawdopodobnie nikt nie zgłoś się na test. Przeleżał w domu, a wirus poszedł dalej. Objawy były trochę nie na covid, więc to zmyliło. Nic mnie nie u sprawiedliwa.
no to trafiło i na mnie. Dwa tygodnie temu Syn (przedszkolak) zaczął gorączkować i katar do tego miał. Zero info z przedszkola czy sanepidu, że to koronka. Tydzień później Żona lekkie podobne objawy (jest po 2 dawce pfizera), ale szybko jej przeszło. Dzień po pierwszych objawach Żony u mnie duży katar, zawalone zatoki plus osłabienie. Pierwsze 4 dni spoko, dało radę żyć. Czwartego dnia wieczorem jak mnie zaatakował ból głowy i zatok
@spere: żona była wtedy prawie miesiąc po drugiej dawce. Jej całe objawy zamknęły się łącznie w 4 dni, dużo mniejszy ból głowy, dużo mniejszy katar. Jedynie miała przez 1 dobę stan podgorączkowy, gdzie ja nie miałem podwyższonej temperatury.
@Kressska: wcześniej jak Pani Opiekunka miała covid, to wysyłali całą grupę na kwarantannę. Teraz pewnie nikt się nie zgłosił, że ma objawy tylko przeleżał w domu bez teleporady i wymazu.
@spere: a jeszcze w kwestii uzupełnienia. Szczepionka nie wyeliminuje w 100% braku zachorowania, ale złagodzi objawy. Znamy przypadki, że tak jak moja Żona, osoby po szczepionkach przeszły lekko covida, lub bez objawów miały pozytywne testy.
@kubakb: słaby chwyt manipulacyjny. Zestawienie dwóch wycinków z dwóch zdań oddalonych od siebie o ok. 1/3 tekstu. Może jesteś trollem, a może nie. Jeśli nie, to przepraszam, ale wtedy muszę Ci wyjaśnić: - cytat "teleporada i wymaz" - odnośni się do przebiegu - "Wczoraj w ósmego dnia od objawów teleporada i wymaz". Ogólnie polecam się zgłaszać i robić testy. W razie "w" i konieczności hospitalizacji lepiej mieć już stwierdzonego covida.
Ale od początku - dzisiaj miałem dość aktywną pierwszą połowę dnia - wyjazd do Katowic (1h drogi w jedną stronę), pobranie krwi w celu badań na HIV, żółtaczkę typu B i C i oddanie nasienia do kriobankingu. Szybki powrót do domu i od razu na test na covid, żeby jutro móc być przyjętym do szpitala na 9 rano. Psychicznie byłem mocno na to przygotowany i odliczałem wręcz godziny do środowej operacji.
@Saper86: powodzenia Mirku. Mogę się tylko domyślać do przezywasz. Kilka lat temu też się bałem o klejnoty. Skończyło się tylko na zapaleniu prostaty, ale coroczne badanie markerów i usg jest. Pytanie odnośnie banku. Masz dzieci? Jak masz, to ile? O ile można widzieć.
@shnitzel: może takie pierwsze wrażenie, plus stres przed kamerą oraz całą sytuacją. Koleś pracuje w klubie piłkarskim jako masażysta, plus działa na własną rękę z zawodzie, rozwija się. Myślę, że z odpowiednią partnerką uda mu się stworzyć fajny związek.
@shnitzel: ja oglądam na tv, więc bez spoilerów proszę. Jeśli to prawda to smutne w opór. Takie życie. Z drugiej strony nie dziwi mnie, że tvnik szuka takich wątków. Mam nadzieję, że mu to wyjdzie na dobre, że ten program będzie punktem zwrotnym w jego życiu. Jak nie z tą to z inną żoną mu się poukłada. Wygląda na gościa, który jest tego wart.
Uwaga uwaga Będzie wyznanie nikt prócz was wie o tym nie wie Otóż Panicznie boję się własnej śmierci Jak o tym pomyśle to zbiera mi się na płacz a czasem żeby się nie popłakać to muszę ten strach rozchodzić Próbuje siebie samą jakoś przekonywać że jak będzie na mnie czas to zdążę się jakoś na to przygotować ale nie umiem
@illneverfallinlove: wiem co czujesz. Miałem podobne stany lękowe na temat własnej śmierć, że zostawiam Żonę i Dzieci same na tym świecie. Przed samotną podróżą samochodem nie mogłem normalnie funkcjonować. Polecam psychoterapię. Mi bardzo pomogła, pewnie coś odkryjesz o swoim życiu co powoduje takie myśli i będzie Ci łatwiej.
Tak z ciekawości - ktoś z Was kupił auto używane z salonu z tych programów typu Volvo Select, Toyota Plus itp? Niby założenia fajne, autko max kilku letnie, stan sprawdzony (średnio około 100 części/elementów sprawdzone prze ASO). Cena wyższa niż rynkowa, No ale pytanie czy faktycznie jest to pewniejszy zakup? Miał ktoś jakieś przygody z takim autem?
Chce kupić dla #rozowypasek Yaris max 5 lat i patrząc na ogłoszenia Januszy,
@LipaStraszna: ponad rok temu kupiłem Toyota Verso 2014 z Toyota Pewne Auto. Przy takiej sumie miałem obawy kupować od osoby prywatnej czy handlarza. Mimo zaufania do a Toyoty zrobiłem sprawdzenie po VIN oraz z pomocą autotesto. Coś tam opuścili, coś dołożyli. Pewnie bym mógł podobne auto kupić trochę taniej na rynku ale z dużo większym strachem czy ryzykiem. Auto miało prawie 100k km przebiegu i bardzo fajnie zadbane. Dodatkowo z
@cerastes: często podaje się oksytocyne na wywołanie, przyspieszenie powodu. Substancja ta może wpłynąć na bicie serduszka u dzieci. Dlatego po podanie oksytocyne konieczne jest stałe monitorowanie KTG. Podejrzewam, że zbyt duża dawka może doprowadzić do śmierci.
@LonNon: bezprawie i niesprawiedliwość to procedowanie i glosowwnie w ciągu dwóch dni ustawy, która dotyka w sposób negatywny tysiące osób i gospodarkę bez żadnych konsultacji społecznych. Paliwem napędowym był tutaj artykuł z Onetu. I to jest silne państwo? Już nie mówię, że tym razem opozycji i całej masie artystów i celebrytów nie przeszkadza głosowanie na akord i po nocach.
@suqmadiq2ama: to policz, że aby zamontować kibel za 300PLN w zniszczonej łazience musisz wydać parę koła na jej remont, a przygotowanie kości i montaż ceramicznego zęba kosztuje 1000-1500 PLN w zależności od przypadku. Porównujesz zakup samego elementu, którego produkuje się tysiące do gotowego produktu w jamie ustnej (z pracą stomatologa i innych paru rzeczy). Już nie mówię, że wymogi produkcyjne tych dwóch rzeczy są na dwóch innych poziomach.
Autor schodów powsadzał płaskowniki w zbrojenie i to go trochę ratuje. Plus pierwszy schodek jest osadzony w sporym gnieździe. Ma sporo betonu pod i nad schodkiem w ścianie. To go obecnie ratuje. Przy kolejnych schodach nie będzie tak różowo. Gniazda są za małe, nie będzie odpowiedniego zakotwienia i szybciej będzie niszczeń ściana.