W mojej #pracbaza zdarzyła się, całkiem niedawno, zabawna(?) sytuacja. W czymś a'la biuro obsługi klienta (fakturowanie, umowy itp.) siedziała sobie młoda dziewczyna, stażystka, pracująca za jakieś tam niewielkie pieniądze (miałem z nią mało do czynienia, ale podobno kumata i sympatyczna). Koniec pierwszej umowy wypadał jej jakoś zaraz po wakacjach. Dziewczyna wiele razy pytała się przełożoną, czy będzie dla niej umowa, na ile może liczyć itp. Przełożona zbywała ją tekstami typu
@JWN424: Nie sądzę, żeby chciała wracać. Miała ewidentny żal do kierowniczki. Sam byłem kiedyś w sytuacji, że nie wiedziałem co ze mną będzie w pracy, po prostu MUSIAŁEM wiedzieć czy będę miał umowę, czy nie. Z tym, że moje szefostwo po moich zapytaniach załatwiło mi podpisanie umowy zawczasu. A ją potraktowała jak gówniarza i za to oberwała.
W pewnym mieście policja szukała ludzi do pracy. Zgłosiły się trzy blondynki. Stanowisko było jedno. Postanowiono więc wybrać tą jedną za pomocą małego testu. - Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie pewnego osobnika z profilu. Proszę
@kapitankebabownik W związku radzieckim pojawiła się plotka, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody. Plotka okazała się być prawdą, ale nie samochody, tylko rowery, nie w Moskwie tylko w Petersburgu, nie na Placu Czerwonym, tylko w okolicach Dworca Warszawskiego i nie rozdają, tylko kradną.
Dołożyłem ramkę i światło. Ramka nierówna bo oczywiście mądry poszedł do sklepu dzień po dniu i zły wymiar listw wziął. No ale niechby tam. Kiedyś mapa doczeka się lepszej wersji. Ciężko oddać zdjęciem z telefonu jak to wygląda w realu, ale generalnie projekt uważam za skończony :)
Nie miałam pomysłu na nick, a ostatnio zagrywam się w VTM: Bloodlines i moje serduszko podbiła postać pewnej uroczej Malkavianki o inicjałach VV. :} Zarejestrowałam się śmiało, bo jako mieszkanka Łodzi jestem już niewrażliwa na srogie przejawy spierdolenia.
#kosmos #heheszki #ksiezyc
źródło: comment_zNGVNox23vahHoWnXZe5fNOVIpIQRwGI.jpg
Pobierz