Na początku miesiąca myślałem, że mega łatwo będzie mi się uporać z PMO. Dlatego dosyć po macoszemu podszedłem do czerwcowego nofapa. Niestety szybko się okazało, że to mój jedyny regulator stresu. Studia, praca, studia, praca, studia, praca - przez ostatni rok w ogóle nie miałem okazji zajrzeć w głąb siebie i zapytać "Co jest nie tak? Co poprawić? Jak to można poprawić?". P---o i masturbacja to nie jest przyczyna moich problemów, tylko

NazywamSieDiego
















