Praktycznie każdy na epidemii traci. Każdy ma do stracenia życie i majątek. Im majątek i dorobek większy, tym więcej można stracić. Bogaci właściciele firm tracą wielkie przychody, a czasem rozpadają im się ich biznesy - po epidemii będą znacznie niżej niż byli przed. A biedota będzie po prostu trochę bardziej biedna. Biedni nie stracą milionów, bo nigdy ich nie mieli. Pomijając top
Praktycznie każdy na epidemii traci. Każdy ma do stracenia życie i majątek. Im majątek i dorobek większy, tym więcej można stracić. Bogaci właściciele firm tracą wielkie przychody, a czasem rozpadają im się ich biznesy - po epidemii będą znacznie niżej niż byli przed. A biedota będzie po prostu trochę bardziej biedna. Biedni nie stracą milionów, bo nigdy ich nie mieli. Pomijając top







Widać, że wiele osób nie ma pojęcia o prowadzeniu działalności i kosztach, podejrzewam że wsród nich można by znaleźć moich klientów ze studenckich czasów pracy za barem, którzy nagminnie narzekali na cenę wódki, myląc przychód z dochodem
@fukken: Jeśli ktoś zaczyna
@fukken: W Polsce "jedynie" 60-70 procent firm wytrzymuje dłużej niż rok. Dwa lata odpowiednio mniej. Samo przetrwanie to jeszcze nie sukces. A kilka lat temu podawano, że niemal 90% firm nie dostaje wynagrodzeń na czas. Myślę, że jak ktoś zabiera się za własną działalność i nie zdaje sobie z tego sprawy, to