Dzień czwarty, Moryń - #berlin . Cel numer jeden osiągnięty. Nie wiedziałem, że przedmieścia Berlina są tak rozległe, już po ok. 60 km jazdy dojechałem do miejsca gdzie kursuje s-bahn. Również pozytywnie zaskoczyły mnie drogi przez las. Ładny asfalt i wyłączenie dla pojazdów silnikowych, nic tylko jeździć. Zaczęło też mocno grzać, ale wytrzymałem ᕦ(òóˇ)ᕤ Poniżej obiecana fota. Dzisiaj dzień odpoczynku
Z okazji urodzin skoczyłem sobie powiększyć kwadrat. A po powrocie dostałem laurkę z "piknikiem" na który pojechaliśmy chyba 3 tygodnie temu. Czuję dobrze człowiek #radosctacierzynstwa
Nogi ociężałe. 3 tyg przerwy to za długo, początek nie wskazywał, że będzie ciężko ale końcówka to brak sił w nogach. W weekend majowy może coś się uda jeszcze pokręcić.
Wrzucam zaległe dwa tygodnie, ale takie słabe dwa tygodnie to były, bo pogoda nie dopisywała :( Dopiero od środy był sens, żeby się coś przejechać. A tak to mtb dostało nowe koła z nową kasetą deorki 10-51 i nowe tarcze. Wczoraj trochę szosy, dzisiaj mała przejażdżka !
@MoonlightSh O Panie to zacnie. Sam śmigam MTB i ciężko wykręcić mi średnią około 25km. A nie mówiąc już o 200 km:) na 200km to pewnie spadła by do 15km/h
Dzień czwarty, Moryń - #berlin .
Cel numer jeden osiągnięty. Nie wiedziałem, że przedmieścia Berlina są tak rozległe, już po ok. 60 km jazdy dojechałem do miejsca gdzie kursuje s-bahn. Również pozytywnie zaskoczyły mnie drogi przez las. Ładny asfalt i wyłączenie dla pojazdów silnikowych, nic tylko jeździć. Zaczęło też mocno grzać, ale wytrzymałem ᕦ(òóˇ)ᕤ
Poniżej obiecana fota. Dzisiaj dzień odpoczynku
źródło: 1000012483
Pobierz