Baldur zapowiada się niesamowicie ale próbuje powrócić do Divinity OS2 i kurde jakoś nie mogę znieść tego turowego systemu walki. Nie wiem, może jestem jakiś upośledzony ale każda walka, mając 4 osobową drużynę, to męczarnia i praktycznie przegrywanie za każdym razem. Postacie ciasno stoją i same siebie podpalają xD, zanim je rozstawie na odpowiednich przeciwników to już połowy życie nie mam. Może coś źle robię, a raczej na pewno bo grałem kiedyś

TorrezzinoRagazzo









