Praktycznie od dziecka nie rozumiałem patologii jaką było dawanie sporej ilości pieniędzy "do koperty" na ślub i wesele. W ostatnich latach jednak eskalowało to do jakiegoś niewyobrażalnego stanu. Minimum do koperty teraz to 1000zł, a jak tyle nie dasz to cie obgadywać będą. Ostatnio nawet moja mama swojej chrześnicy dała 10 tysięcy, a i tak było źle bo chrzestny dał 20 tysięcy.
W myśl tego, że jeśli chcesz zmieniać świat, to zacznij
@Chrysopoeia: Nie no, tych chociaż 500 zł do koperty należy dać idąc na wesele, aby zwrócić za jedzenie i picie, które się spożyje na weselu, głupio tak za cudze pieniądze balować.
Trumo teraz będzie jak Httler po błyskotliwym rajdzie na Francję mimo obiekcji większości generałów. Kompleks nieomylności doprowadzi prędzej czy później do niekoniecznie dobrego dla niego rezultatu.
Mam do wyboru ochrzcić moje dziecko albo zostać wyklętym przez całą rodzinę. Lepiej ugiąć się pod presją i ochrzcić to dziecko i mieć święty spokój czy iść w zaparte? Nie chce chrzcić dziecka, ponieważ ani ja ani moja partnerka nie jesteśmy osobami wierzącymi, a poza tym uważamy że zapisywanie dziecka bez jego woli do jakiejś wiary jest nie w porządku. Jak dorośnie i będzie chciało się ochrzcić, to nie będę miał nic
@Chrysopoeia: Ochrzcić, będziesz miał spokój a nie wiążą się z tym żadne konsekwencje, do kościoła nikt was wołami nie będzie co tydzień ciągnąć na mszę
@Project_Im_Not_Going_In: Haha, miałem podobnie, fiflaka mi sprawdzali i z rozpędu się odwróciłem i wypiąłem do nich pierścień. Powiedzieli, że to nie było potrzebne.
Nie rozumiem w ogóle idei stypy wtf XD.
Pijesz i jesz, bo ktoś umarł lol.