Kiedyś na wigilii firmowej stanęła centralnie przede mną najlepsza dziunia w firmie, tak że dupą ocierała się o moje przyrodzenie, a co więcej po chwili pochyliła się udając że czegoś szuka na podłodze i tak się wypięła wprost na mojego kutiego. Musiało ją to jarać tak zabawiać się z truclem
#przegryw
#przegryw





















#przegryw