W mojej korpo, za każdym razem gdy biorę dzień lub kilka dni urlopu to "koleżanki" pytają dokąd jadę. A zazwyczaj nigdzie nie jadę, bo taki los przegrywa. Macie jakiś pomysł co odpowiadać w takiej sytuacji? Nie chcę za każdym razem mówić, że nigdzie nie jadę, żeby nie gardziły mną jeszcze bardziej niż dotychczas.
#przegryw
#przegryw













Chłop miał biznesy, pieniądze, musiał dbać o to wszystko, aby się kręciło, w międzyczasie zamiast odpocząć sobie kulturalnie drzemkę zrobić po obiedzie to odpisywał do nastoletnich panienek, żeby chodziły do szkoły i dobrze się uczyly, w międzyczasie 3 kolejne młode damy już pod drzwiami gabinetu czekały, aby dla