Miałem dzisiaj nie jeździć i zrobić dzień regeneracji, ale mało km w maju zrobiłem, więc wstałem rano i pojechałem na Cichy Kącik. Zrobiłem z nimi jakieś 60km, jechali dalej do ogrodzieńca, ja nie miałem czasu więc pod olkuszem odłączyłem się i pojechałem sam do Krakowa. Wyszło 103km i 1100m przewyższenia ze średnią bliską 29km/h, przy czym część z CK to około 32km/h. A wieczorem jeszcze 40km z @
@LordOfTheBananas: Uważasz, że to ja powinnam była schudnąć tylko dlatego, żeby nie być wyzywaną, a nie że moi dręczyciele powinni się odczepić, ponieważ, jak napisałam, nigdy ich nie zaczepiałam i nie robiłam swoją wagą problemów?
@LordOfTheBananas: Ale to nigdy nie chodziło o moje zdrowie. To chodziło tylko i wyłącznie o to, że się nie podobałam. Uważam, że to nie jest powód do tego, żeby niszczyć mi poczucie własnej wartości, za to widzę, że jest to wciąż dla was dobry pretekst, żeby się z kogoś bezkarnie ponabijać. Moje zdrowie zresztą jest i było takie jak u każdej innej osoby.
Mirki. Nie moge zasnac. Nigdy nie byłem w takiej sytuacji i nie polecam nikomu (-10/10) Jestem w domu u swojej byłej dziewczyny i jej mamy. Dzis, tzn juz wczoraj rano, zmarł jej ojciec. Przyjechałem po 12 h pracy 100km. Z rana znow musze przejechać te 100 km na następne 12 h pracy. Nie moge zasnac, a za 3 godziny musze wstać, zeby pomoc im posprzątać dom, zająć sie zwierzętami i załatwić wszystkie
Chciałam właśnie powiedzieć mojemu niebieskiemu, że go kocham motzno, a on leży obok mnie i mirkuje i nie chcę mu przerywać śmieszkowania, więc piszę tutaj w nadziei, że przeczyta :-D