Jak komentowano zbliżającą się wojnę w 39 r. (Historia lubi się powtarzać, a wiele rzeczy się nie zmienia). Ostatnia część (w komentarzu ciąg dalszy). George Orwell, Londyn, 24.08.1939 r. Moskiewskie lotnisko na przybycie Ribbentropa zostało ozdobione swastykami. Manchester Guardian dodaje, że zostały tak przysłonięte, żeby je ukryć przed resztą Moskwy.
Jarosław Iwaszkiewicz, Stawisko, 24.08.1939 r. Dziś noc zdaje się decydująca, przynajmniej sądząc po przemówieniu Chamberlaina. Częściowa mobilizacja w
William Shirer, Berlin, 31.08.1939 r. Wszyscy są przeciwko wojnie. Ludzie mówią otwarcie. Jak kraj może przystąpić do tak poważnej wojny, skoro ludzie są zdecydowanie przeciw? Ludziom nie podoba się, że nie przekazuje się im podstawowych wiadomości. Pewien Niemiec powiedział do mnie ubiegłej nocy: "Nic nie wiemy. Dlaczego nie mówią nam, co się dzieje?". Zdaje się, że w kręgach oficjeli jest dzisiaj nieco mniej optymizmu niż wcześniej. Huss myśli, że Hitler może mieć w zanadrzu jeszcze jedną silną kartę, pakt ze Stalinem, który zaatakuje Polaków od wschodu. Bardzo w to wątpię, ale po pakcie rosyjsko-niemieckim wszystko jest możliwe. Niektórzy myślą, że Big Boy spróbuje teraz postawić wszystko na jedną kartę - ale jak?
Galeazzo Ciano, Rzym, 31.08.1939 r. Paskudna pobudka. Attolico telegrafuje o dziewiątej z wiadomością, że sytuacja jest rozpaczliwa i że o ile nie wydarzy się nic nowego, za kilka godzin będzie wojna. Biegnę do Palazzo Venezia. Musimy znaleźć jakieś rozwiązanie. W porozumieniu z Duce dzwonię do Halifaxa, aby powiedzieć mu, że Duce może interweniować u Hitlera, ale tylko jeśli będzie miał tłustą nagrodę: Gdańsk. Z pustymi rękami nie może nic zrobić. Lord Halifax prosi mnie o wywarcie presji na Berlin, aby można było przezwyciężyć pewne trudności protokolarne i nawiązać bezpośrednie kontakty między Niemcami a
Polecam poniższą #pasta do szybkiej nauki czytania fonetycznego cyrylicy - zdecydowanie się przydaje do czytania ukraińskich i rosyjskich treści (fonetycznie można całkiem sporo zrozumieć, bez znajomości języka):
Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania z------e wędkami, najgorzej. Śrеdnіо rаz w мiesіącu ктоś wdеpnie w lеżący nа zieмі hаczyк czy котwіcę і тrzеbа wycіągаć w szpітаlu, bо маją zаdzіоry nа коńcu. W swоім dwudziesтоdwulетnім życіu już z 10 rаzy byłем nа такім zаbiegu. [у У = u, ó; и И = y] Тиdzień тему pоszеdłем nа jaкieś lоsоwе bаdаnіа, то bаbа z rеcеpcji jaк мnie тиlко zоbаczиłа, то каzаłа bута ścіągаć xD, bо миślаłа, żе znоwу hак w nоdzе.
Rok temu na jakieś grupie na FB (lub nawet tutaj) 20-letni koleś pytał się jak zostać programistą PL/SQL. Poleciłem mu dobrą książkę Feuersteina i kazałem zrobić kurs, ale nie weekendowy tylko kilkutygodniowy. Trochę mu opowiedziałem o tym jak wygląda ta praca i obiecałem pomoc w znalezieniu pierwszej pracy. Minął rok i koleś się odezwał, że zrobił kurs, a książka bardzo mu się podobała. Akurat tego samego dnia rekrutowałem dwie osoby u mnie w pracy, które wypadły bardzo słabo. Zacząłem mu zadawać pytania jak na rekrutacji. Odpowiedział na większość, lepiej niż koleś którego rekrutowałem na seniora.
@armandosek83: eeeee. Trzeba było zacząć od okresu próbnego na średnich warunkach, a nie od razu władowywać i wprowadzać w szok, a po 3 miesiącach dać premię/wyrównanie do docelowej pensji.
Do tego zakomunikować mu, że w okresie próbnym będzie mieć zapewniony mentoring/mentora, czy szkolenia.
Gość pewnie myśli schematem, że duże pieniądze, to też niemałe wymagania/odpowiedzialności od pierwszego dnia pracy i nie dziwię mu się.
Druga praca w życiu, lekko inspirowana YT, bo nie umiem jeszcze, ale główna wizja z głowy. Praca sprzed 2 miesięcy. Akryle na płótnie. #chwalesie tu bo nie mam kolegów xd Trochę #malarstwo i #tworczoscwlasna
Małe rozdajo - nadchodzą chłodniejsze dni, więc kubeczek powinien przypominać letnie klimaty ( ͡°͜ʖ͡°) Zasady standardowe, losowanie dwóch osób spośród plusujacych o 16 przez mirkorandom (chyba, że dalej nie działa, ale coś sie wtedy wymyśli). Dodatkowo najbardziej plusowany komentarz otrzyma kubeczek wraz z otwieraczem ( ͡°͜ʖ͡°) Wysyłka inpostem na mój koszt (na terenie pl).
#anonimowemirkowyznania #mgtow #vejt Mój ojciec nauczył mnie trzech rzeczy, za które jestem mu dozgonnie wdzięczny. Po pierwsze, nieprzejmowania się opinią innych, olewania propagandy, przy zachowaniu dużego dystansu do siebie i rzeczywistości. Dzięki temu od stosunkowo młodego wieku podejmowałem decyzje autonomicznie, kierując się swoim interesem, a nie tzw. oczekiwaniami społeczeństwa. Po drugie, języka obcego. Od małego mi tłumaczył, że znajomość jednego, a lepiej dwóch języków obcych daje większą niezależność i możliwość wyboru miejsca życia. Nie oszczędzał na kursach, w efekcie czego po maturze znałem b. dobrze angielski i hiszpański. Po trzecie, samoobrony. Lepiej wiedzieć, jak się obronić w sytuacji, gdy innego wyjścia nie ma. Dlatego od 11 roku życia trenowałem boks. Dzisiaj wróciłem z pogrzebu ojca i uświadomiłem sobie ile mu zawdzięczam. Mam 30 lat, jestem szczęśliwy, żyję po swojemu. Obserwuję też różnych ludzi:znajomych ze szkoły, podwórka, kolegów w ogóle i widzę, że w większości im się nie układa. Są uwikłani w rozmaite toksyczne relacje, z pętlami kredytowymi do końca życia, gnojeni w pracy i w domu. Uciekają w a-----l i n-------i. Szkoda mi ich, tym bardziej doceniam wychowanie, jakie dał mi ojciec. Gdybym kiedyś miał syna, spróbuję również go tego wszystkiego nauczyć. Dziękuję raz jeszcze Tato.
Mam nadzieję, że już nie jeden mirek i mirabelka zjadł pizzę z mojego przepisu na pizzę tytułem znaleziska nawiązuje bowiem do mojego pierwszego przepisu w historii #kuchniamg78, który na Wykopie pojawił się kilka lat temu i który był jednym z moich najpopularniejszych przepisów.
Dziś prezentuje Wam jego ulepszoną i dopracowaną wersję. Mam nadzieję, że odcinek i przepis się Wam spodobają!
Kojarzycie ukraińskie batoniki twarogowe? Lekko kwaśne, zamknięte w chrupiącej czekoladowej skorupce? Mi się przypomniały i postanowiłam zrobić w wersji bez cukru. Jak chcecie mniej słodkie to zmniejszcie ilość erytrolu, ja lekko przedobrzyłam tym razem :)
W sumie podzielę się przemyśleniami coraz bardziej starszego gościa.
1. Z wiekiem wszystko trochę obojętnieje, blaknie. Proces jest stopniowy ale zauważalny. Przestajesz się przejmować aż tak bardzo i czasami gnijesz z siebie, że się kiedyś tam czymś przejmowałeś bo teraz to po tobie spływa. To jest ta dobra część. Zła jest taka, że świat przestaje robić na tobie takie wrażenie jak kiedyś bo go lepiej rozumiesz i znika trochę magia.
2. Ludzie cię naprawdę oceniają po pozorach, niestety. Wygląd się liczy. #blackpill ma rację, ale trochę za bardzo skupia się na wyglądzie jakby to był jedyny czynnik, nie jest, ale jest ważny. Jak wyglądasz jak quasimodo to czeka cię trudne życie.
10. Ufaj swojej intuicji bardziej niż rozumowi. Jeśli jesteś z dziewczyną i czujesz, że cię może zdradzać to w większości sytuacji masz rację. Jak teraz nie zdradzi to zrobi to później. Po prostu wysyła sygnały a twój gadzi mózg to odbiera. Gadzi mózg nie jest głupi to miliony lat ewolucji. Podobnie z relacjami międzyludzkimi, jeśli z kimś gadasz albo robisz deale i czujesz, że coś jest nie tak to najczęściej będziesz miał
Jeden z najlepszych wpisow jakie widziałem tutaj ,jeśli nie najlepszy.Po prostu podsumowałes cały mój rok 2020.Siedzialem prawie cały ten rok w Holandii, intensywnie prowadziłem życie towarzyskie z Polakami i naprawdę długo do siebie dochodziłem po tym co przeżyłem. Ludzie potrafią uśmiechać się do Cb, pijesz z nimi,bawisz się z nimi a międzyczasie chcą napuścić koleżkę żeby Ci n-----l bo nie podoba im się że panna w ich towarzystwie Cię lubi. A ta panna miała dokładnie ten syndrom w podpunkcie 9.Robila z siebie ofiarę a była plugawa i zakłamana ćpunka. Koleżka z którym się kolegowalem okradł mojego brata podczas
#pixelart
źródło: comment_1663357693b3TYfhdP5Ggkw5vgM8j3fo.gif
Pobierz