Uwaga, prezentujemy pierwszą z wielu dostępnych w DEKOMPRESJI broni, miotacz ognia- XM 2 Chimera. Znany z takich klasyków jak Alien, czy The Thing, może okazać się nieoceniony podczas walki w wąskich korytarzach. W naszym ponurym świecie, korporacyjne oddziały szturmowe stosują Chimery podczas abordażów, aby skłonić chowających się po kątach przeciwników, do kapitulacji. Wy natomiast będzie mogli, z jego pomocą, demolować całe oddziały botów i graczy, cytując klasyka: I love the smell of
Polscy projektanci chcą zerwać z trendami obowiązującymi w sektorze gier na urządzenia przenośne. W ciągu 10 dni zbiórka na sfinansowanie gry pt. Dekompresja w serwisie Polak Potrafi zgromadziła blisko 20 tys. zł z potrzebnych...
@le_vampire: Haha, oczywiście, że ja! A tak poważnie, ja akurat jestem programistą, ale posiadam niezłego skilla w podstawowej grafice 2d. Taka umiejętność się bardzo przydaje bo nie musisz nikogo prosić, żeby zrobił Ci baner na fanpage czy logo do App Store. Wracając do Twojego pytania to uczyłem się na gimpie ale potem przesiadłem się na Photoshopa. Photoshop bardziej mi się podoba, ma ładniejszy i prostszy interfejs. Ale nie
Mirabelki, Mirki, Mircięta i Mironiewiadomo. Właśnie ruszyła kampania crowdfundingowa naszej gry. Tworzymy fajnego, siecowego top-down shootera w klimatach twardego SF. Żadnych mikropłatności, wirtualnej waluty ani eurogąbek! Czysta akcja. Duży nacisk kładziemy też na kompatybilność z wszelkiego rodzaju padami i kontrolerami.
Sam pomysł gry zrodził się z frustracji spowodowanej mobilnym graniem. Smartfony pozabijały przenośne konsole ale nie zaoferowały w zamian nic wartościowego. Dziś większość gier na mobilki są tylko pretekstem do wydłubywania drobniaków
Wspominałem już, że mój kolega jest asystentem reportera w telewizji Polsat. Tak małej stacji nie stać na pracowników, dlatego też wykorzystują stażystów. Stażyści jak wiadomo, nie muszą jeść, nie mają żadnych potrzeb, dlatego nie trzeba im płacić. Ale dziś nie o tym.
Kolega zdradził mi, że w czasie ostatniej katastrofy samolotu Germanwings, do studia zaproszono ekspertów lotniczych którzy tak naprawdę byli... reporterami. Oczywiście o lotnictwie nie mieli żadnego pojęcia.
Kolega zdradził mi, że w czasie ostatniej katastrofy samolotu Germanwings, do studia zaproszono ekspertów lotniczych którzy tak naprawdę byli... reporterami. Oczywiście o lotnictwie nie mieli żadnego pojęcia.
czyli dopóki Bóg uznawał, że dany osobnik jest jego obrazem (wybrał tę ścieżkę ewolucji dla stworzenia człowieka), posiadał on duszę. w przypadku neandertalczyka sprawa jest sporo prostsza - mózg zbliżony rozmiarami do homo sapiens sapiens, dowody na wierzenia i myślenie religijne - tu raczej nie ma wątpliwości. problem pojawia się we wcześniejszych iteracjach (aż
Pomijam tak ekstremalne poglądy jak kreacjonizm, bo to pseudonauka i uważam, że nie warto z nią dyskutować. W pytaniu bardziej chodziło mi o to, jak Chrześcijanie starają się łączyć naukę z dogmatami ich wiary. Sam Watykan wszak, stanowczo i bez żadnych "ale" przyjmuje ewolucję za fakt.
Michale, od czasu do czasu zadaje to pytanie i do tej pory Twoja odpowiedź jest chyba najlepsza.
#dekompresja #sathra #gamedev #gry
źródło: comment_CzlFmd3OLCr1i7m8hM5IqW2HTlMSJjtd.jpg
Pobierz