#zwiazki
Pierwszy raz mi się zdarzyło żeby kobieta za mnie zapłaciła na randce. I to drugiej. Fakt że tylko 20 za kawę ale i tak dziwne uczucie.
Pierwszy raz mi się zdarzyło żeby kobieta za mnie zapłaciła na randce. I to drugiej. Fakt że tylko 20 za kawę ale i tak dziwne uczucie.

















kontynuując mój poprzedni wpis. Na czwartej randce laska płaci rachunek za jedzenie, który wyszedł jakieś 90 zł. Później krótki spacer żeby trochę rozchodzić to jedzenie, a następnie laska zaprasza do siebie na oglądanie filmu. Nie było ruchanka, bo jeszcze trochę za wcześnie wg niej, mnie też n----------y plecy po siłce, ale było macanie, ssanie cycków i klepanie tyłka.