Mircy, posiadam ja sobie biurko stojące. W zawiązku z tymże, poszukuję zamiennika produktu o swojsko brzmiącej nazwie "standing mat". Przykłady poniżej:
http://thewirecutter.com/reviews/best-standing-desk-mat/
http://www.amazon.com/Standee-Co-Anti-Fatigue-Mat/dp/B00A64ERKY
http://www.thehumansolution.com/uplift-sit-stand-desk-mats.html
Generalnie, tego typu sprawy nie są zbyt popularne w Polsce.
http://thewirecutter.com/reviews/best-standing-desk-mat/
http://www.amazon.com/Standee-Co-Anti-Fatigue-Mat/dp/B00A64ERKY
http://www.thehumansolution.com/uplift-sit-stand-desk-mats.html
Generalnie, tego typu sprawy nie są zbyt popularne w Polsce.







Lubię to uczucie spokoju i spełnienia po skończonej sesji. Na prawdę polecam. Mogę już siedzieć bardzo długo i nie odczuwam dyskomfortu, czym bardziej się walczy z myślami tym jest gorzej dlatego czasem warto przyjąć ,że " they come and go " lub po prostu pozwolić im płynąć. Najlepszym sposobem na wszelkie wątpliwości z sensu jest po prostu dalej bezustannie praktykować, nie tyczy się to tylko medytacji ,ale jest tak i
Podejście do świata, problemy, zawalidrogi (w sensie np. jakichś głupot w pracy), przejmowanie się opinią innych, poczucie wartości i pewności siebie, cierpliwość, dobroć i wyrozumiałość, koncentracja, spokój ducha, radość. No naprawdę wszystko :)
Tylko że to nie była TYLKO medytacja. Wiele różnych, bardzo skomplikowanych rzeczy się zdarzyło po drodze. Ogólnie, to mogę powiedzieć że jakiś czas temu sięgnąłem dna, jeśli chodzi o moje emocje, osobowość i życie.