Pamiętacie słynny "Piątek" oraz "Piątek 2" nagrany kilkanaście lat temu kamerą analogową? To świeżutka, trzecia część "Piątku", nagrana tym samym sprzętem i w podobnym klimacie
Cześć Mirki, jakieś małolaty zniszczyły mi samochód zaparkowany na parkingu pod blokiem, zanim znalazłem świadków zdarzenia zgłosiłem na policję. Może mieliście podobną sytuację i podpowiecie co mogę, a czego nie mogę, albo jak mogę własnym dochodzeniem wspomóc policję, ale z drugiej strony nie łamać prawa, bo sprawa przez wiek sprawców jest patologiczna. Według świadków zdarzenia zniszczenia dokonało trzech chłopaków w wieku 10-12 lat. Jest monitoring, który idealnie obejmuje miejsce parkingowe, ale właściciel udostępnił
@shandy71: gnojom się teraz wydaje, że im wszystko wolno. Dzisiaj jedna blondynka wymusiła na mnie pierwszeństwo. Jej okolo sześcioletni bachor otworzył okno po zdarzeniu i pokazał mi środkowy palec xD
@Corvus_Frugilagus: najgorsze co może być,to jak w jakiejś dyskusji ktoś się wymądrza, a potem okazuje się, że to jakiś rocznik 2006 albo coś w tym stylu xD
GP Węgier - Lando Norris przez 20 okrążeń kłóci się z zespołem w kwestii przepuszczenia Oskara Piastriego. Lando oddala się przez cały ten czas, Piastri nie jest w stanie go dogonić. Komunikat z zespołu: "będziesz potrzebować zespołu, będziesz potrzebować Oskara". W końcu Norris odpuszcza i schodzi na drugie miejsce. Brzmi to jak obietnica walki o oba mistrzostwa...
GP Włoch - McLaren startuje z pierwszego rzędu, Red Bulle z czwartego rzędu. Wystarczy utrzymać pozycję
@TenRok: mam wrażenie, że dla nich ważniejszy jest jakiś dziwny pijar, niż faktyczne osiągi zespołu. Normalnym zagraniem byłaby zamiana pozycji kierowców. Każdy ich za to krytykuje. Na mecie chłopaki z mclarena mieli nietęgie miny. Piastri, bo miał okazję wygrać, ale Ferrari cudem wygrało, oraz Norris, bo zespół robi jakieś kretyńskie gry zamiast pracować na majstra konstruktorów.
#f1 coś czuję że w McLarenie na dłuższą metę nie może być dwoch takich kierowców. Oscar Piastri moim zdaniem to taki typ pokroju Micheala Schmuachera i tak jak on jest w 100 procentach skupiony na wyniku, a przyjaźnie czy bycie fajniuszkiem w zespole to go nie interesują. Jak McLarcen tak dalej będzie się wygłupiał, to przejdzie do jakiegoś Ferrari czy innego Mercedesa.