Jestem z Polski B. Mam 35 lat. Cale życie byłem nieśmiały. Okropnie nieśmiały i wstydliwy, wstydziłem się siebie. Niewyobrażalnie. Opuszczałem dużo szkoły, nie dlatego, że byłem leniwy ale dlatego, że koszmarem było dla mnie być wyczytanym z dziennika i odpowiadać przy biurku albo rozwiązywać zadanie przy tablicy, przejść po korytarzu. To był koszmar, codziennie nie spałem z tego powodu. Przeżyłem podstawówkę, poszedłem do liceum. Nigdy nikogo nie zaczepiałem, zawsze byłem empatyczny. Oczywiście
@popop11: Jak byłem młodszy. Teraz mimo, że ich nadal kocham nie umiałbym im tego powiedzieć w oczy. Nie wiem dlaczego. Mam chyba problem z wyrażaniem uczuć innym osobom.
W pewnym momencie miałem duże wzięcie jeśli chodzi o porady w stosunkach damsko męskich. Niestety jak to bywa wszystko się rozpływa pod żarem gorąca miłości. Na tej płynącej fali gdzieś tam w oddali serce się pali. W tej złotej jamie gdzieś na końcu świata staje druga poświata. Ta poświata łechcze mi ego niemal tak, jakbym widział w sobie świętego.