Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 229
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 51
@WolnyBLN chciałbym, żeby to była pasta, serio. Sam bym się z tego śmiał i miałbym spokój. Ale to niestety mój wstydliwy real.
Mam 34 lata i od dzieciaka miałem praktycznie zero kontaktu z kobietami. W szkole zawsze z boku, bez paczki, bez imprez, bez “chodzenia za rękę”, bez pierwszych prób – inni to przechodzili naturalnie, a ja tylko patrzyłem jak życie ucieka. Studia humanistyczne, potem bujanie się z robotą, małe doświadczenie
  • Odpowiedz
  • 154
@Sakon72: to zabrzmi idiotycznie, ale nie zniechęcaj się. Zrobisz z siebie jeszczce pajaca tysiące razy, zanim zacznie ci wychodzić. Ciągle nie czujesz luzu, nie czujesz naturalności, masz w głowie gotowe teksty. To jak w matrixie, w programie szkoleniowym, za pierwszym razem nikomu nie wychodzi. Za dziesiątym też ale to część procesu. Poradniki traktuj jako wskazówkę a nie prawde objawiona, modyfikuj je pod siebie pod to gdzie zauważysz lekka poprawę, idziesz
  • Odpowiedz
  • 16
@Goofy123 nie, bo mi po prostu godność i wychowanie na to nie pozwalają. Od małego mi wbijano do głowy, że pójście do prostytutki to jedna z najgorszych rzeczy, jakie facet może zrobić i że potem już “nie spojrzy w lustro”.
Do tego widziałem mnóstwo wpisów (i od kobiet też), że jak idziesz do prostytutki to “nie jesteś mężczyzna”, “jesteś nikim”, “płacisz za udawanie” itd. I to mi niestety siedzi w głowie
  • Odpowiedz
  • 25
@KingaM dzięki za ten komentarz, serio. Wiem, że to proces i że zanim zacznie “wchodzić”, to jeszcze wiele razy zrobię z siebie pajaca i muszę to przełknąć.
Będę próbował tak długo, jak będzie trzeba, bo na wczesnym etapie socjalizacji nie zdobyłem normalnego doświadczenia i teraz zbieram zaległości jak dorosły idiota. Do tego mam krzywy ryj (mimo że wzrost i sylwetka są akurat okej), więc tym bardziej muszę nadrabiać luzem, naturalnością i
  • Odpowiedz
wydałem w ch*j kasy (łącznie ok. 11k): stacjonarny kurs PUA 6000 zł, sesja “pod Tindera” 2500 zł, do tego bonus o klubach 799, ebook z tekstami 299, jakieś mastermindy 999 + dojazdy/noclegi itd.


@Sakon72: jezus maryja, trzeba było przechlać albo na dziwki wydać.
  • Odpowiedz
  • 42
@Sakon72: wysłanie PW do ciebie nie jest możliwe. Zmień to w opcjach. Z twojego poziomu moim zdaniem klub to za grubo, nawet ja tego nie lubię. Mi w śmiałości i pewności do siebie dużo dała praca ulotkarki, gdzie musiałam je wręczać obcym ludziom i każdemu nawijać to samo. Po 500 krzywych ryjach krzywiacych się na mój widok dopiero przestałam się przejmować co o mnie pomyślą. Jeśli idzie o mnie to
  • Odpowiedz
  • 8
@wujazchin:ja serio o tym myślałem – nawet konkretnie o Lagos w Nigerii, bo to ogromne miasto, masa ludzi, dużo imprez/życia nocnego i paradoksalnie jako biały koleś jesteś tam od razu “egzotyką”, więc łatwiej o zainteresowanie i jakąkolwiek interakcję niż tutaj, gdzie jestem dla lasek kompletnie niewidzialny.
Tylko że na ten moment nie mam na to funduszy. Jestem po tych wydatkach na kursy/sesję itd. i zwyczajnie nie mam budżetu, żeby polecieć
  • Odpowiedz
Z takimi tekstami, to się nie dziwię, że Cię spływają. Albo naturalne albo wcale. Tam gdzie porzuciłeś teksty i spróbowałes naturalnie od "cześć" - na tekst "o następny dpodrywacz" to był wstęp do normalnej rozmowy
  • Odpowiedz
@Sakon72: wietnam w 2 strony to 600 euro. Jedz do niemiec/holandii na magazyn przez agencje to szybko sie odkujesz. Afryke sobie odpusc bo dostaniesz hiv. Dodatkowo jak szukasz 'powazniejszej' relacji to azjatki idealnie sie do tego nadaja
  • Odpowiedz
@Sakon72: zauważyłem najwięcej interakcji na intrygę - tekstem typu: masz chłopaka? Ona : tak. A ja jej na to : jakim cudem hahahah?. Albo : mówił Ci już ktoś dzisiaj, że jesteś piękna? Odp: tak to mówiłem, że pewnie desperat a jak odpowiadała nie to mówiłem : nic dziwnego. Może to infantylne ale inicjowało jakiś tor rozmowy, z którego łatwiej było mi później nawiązywać jakąś relację opartą na swobodnej rozmowie.
  • Odpowiedz
@Sakon72: Masz ty to w ogóle ochotę chodzić do klubów i tam podrywać? Zastanów się gdzie to dla ciebie najwygodniejsze, a raczej najmniej niewygodne i tam to rób, wytrwałości to i będzie co raz mniej negatywnych emocji (ale nie oczekuj ich zniknięcia zgodnie z terapią ACT) a potem w końcu się uda i to zmieni wszystko. To co zrobiłeś wymagało wiele odwagi, oby tak dalej.
  • Odpowiedz
@Sakon72: >I teraz pytanie do was, serio, bez beki: co ja robię źle?

Wszystko. Bije od Ciebie desperacja, podejmujesz tragiczne decyzje (kredyt na kurs pua z takimi tekstami tylko to potwierdza).

Zadaj sobie pytanie kto chciałby być z osobą która pomyślała że chwilówki na 11k i szukanie kobiety w klubie to mądry wybór. Jakie inne, abstrakcyjne decyzje taka osoba
  • Odpowiedz